Re: Nieszczelny zbiornik paliwa w motocyklu - jak uszczelnić
: 19 listopada 2019, 23:24
Mam pełen przekrój technik wyłącznie z żywicą
Chyba jednak pospawam i tyle.
Chyba jednak pospawam i tyle.
Airgun‑Hunting.pl – forum pasjonatów wiatrówek, PCP i strzelectwa pneumatycznego. Dyskusje, porady i społeczność dla miłośników strzelectwa.
https://mail.airgun-hunting.pl/
Chyba się nie bawiłeś Tigiem skoro tak piszesz. tu nie chodzi tylko o złapanie dwóch cienkich blach tylko o wykonanie szczelnej spoiny. Przy metodzie MIG będzie to bardzo trudne i każdy spawacz przy takim zadaniu sięgnie właśnie po TIG.pavulon pisze:Po co Tig? Zbiornik z nieżelaznych?
pavulon pisze:Zasadniczo każdy podany sposób jest dobry (poza nitowaniem i klejeniem)
pavulon pisze: Lut twardy da rade. Stare ramy nawet byly lutowane na mosiadzu.
Ja przerabiałem nie jeden i jak wspomniałem u mnie to ewoluowało w miarę posiadanego sprzętu. Pierwszy to nitowanie. Drugi właśnie spawałem migiem, ale też długo walczyłem z szczelnością tego spawania. Trzeci też robiłem MIGiem ( bo jeszcze nie miałem TIG) ale już z pewnym doświadczeniem i efekt był rewelacyjny. Kolejne już robiłem TIGiem i to jest najbardziej optymalna metoda.pavulon pisze: Mig/mag jak ktoś umie na szczelnie też da rade- kto poszerzał zbiorniki ten wie.
spawaj w wodzie. znaczy zbiornik zanurzony i wypełniony wodą a miejsce spawania tuż nad powierzchnią. daj zdjęcie jak wyszło.22 pisze:Mam na tyle wyposażony warsztat że pozostaje mi tylko wybrać metodę. Migiem bym tego i tak nie spawał, choć jest pod ręką. A jak mam grzać palnikiem od razu mogę wziąć tiga.
Jeszcze byś się zdziwił jak cuda ogarnięty spawacz potrafi zwykłą elektrodą zrobić. widziałem nie jednego spawacza w akcji ,jeden z którym pracował spawał wymienniki ciepła na przegrzaną wodę (140 stopni) wyłącznie elektrodami otulonymi...dobór techniki spawania zależy od bardzo wielu czynników i wcale nie jest powiedziane że tig jest najlepszy do szczelnych połączeń,a mig na przykład do konstrukcji stalowych...m_gabrys pisze:Chyba się nie bawiłeś Tigiem skoro tak piszesz. tu nie chodzi tylko o złapanie dwóch cienkich blach tylko o wykonanie szczelnej spoiny. Przy metodzie MIG będzie to bardzo trudne i każdy spawacz przy takim zadaniu sięgnie właśnie po TIG.pavulon pisze:Po co Tig? Zbiornik z nieżelaznych?
pavulon pisze:Zasadniczo każdy podany sposób jest dobry (poza nitowaniem i klejeniem)
celowo podałem to nitowanie jako skrajność. Nie wiemy jakim warsztatem dysponuje autor tematu. ja jak ten zbiornik robiłem dwadzieścia lat temu to miałem tylko nitownicę. a zdjęcie wstawiłem jako dowód, że pomimo wielu lat efekt poszerzenia zbiornik jest trwały. oczywiście przy tej drobnej nieszczelności jest to bez sensu ponieważ trza by było cały zbiornik oblać żywicą na koniec.pavulon pisze: Lut twardy da rade. Stare ramy nawet byly lutowane na mosiadzu.
Nikt nie twierdzi, że się nie da tylko, że to bez sensu. Zawsze dobiera się najbardziej optymalną metodę, którą w tym temacie jest właśnie spawanie. Mamy pęknięcie cienkiej blachy to za pomocą spawania „zatapiamy” to pęknięcie. Następnie szlifujemy spoinę na „zero” i pęknięcie znika. Mamy piękną równą powierzchnię. Lutując musimy nadlać materiału spoinowego, którego potem nie można wyszlifować na zero. Wygląda to jak łatka kleju i potem aby to wykończyć musisz to zgubić dużą ilością szpachli. Dlatego uważam, że lutowanie jest bez sensu. Już nie wspomnę, że jest trudne bo trzeba dobrać do materiału lutowanego odpowiedni topnik, spoiwo itd.Ja przerabiałem nie jeden i jak wspomniałem u mnie to ewoluowało w miarę posiadanego sprzętu. Pierwszy to nitowanie. Drugi właśnie spawałem migiem, ale też długo walczyłem z szczelnością tego spawania. Trzeci też robiłem MIGiem ( bo jeszcze nie miałem TIG) ale już z pewnym doświadczeniem i efekt był rewelacyjny. Kolejne już robiłem TIGiem i to jest najbardziej optymalna metoda.pavulon pisze: Mig/mag jak ktoś umie na szczelnie też da rade- kto poszerzał zbiorniki ten wie.
Hobbystycznie bawię się w renowację i przerabianie starych zabawek motoryzacyjnych i wiem jedno, że jest duży problem, aby znaleźć zakład spawalniczy, który się podejmie spawania zbiornika paliwa.
Musisz to zrobić po znajomości lub sam.
borsuk pisze:Kiedyś spawało się palnikiem acetylenowym na boraks laską brązową i też było szczelnie.