Strona 2 z 2

Re: Polerka lufy?

: 02 lipca 2016, 12:49
autor: TigeRM
Jeśli chodzi o ugięcie linki to ja bym się nie obawiał. Nawet jeśli się ugnie to pamiętajcie, że lufa będzie się OBRACAĆ. A to oznaczy że owe ugięcie (czyli większy nacisk po jednej stroie a mniejszy po drugiej) nie będzie ryzykowne gdyż cały obwód będzie pracował. Jednak wychodząc na przeciw temu zagadnieniu. Opracowałem w głowie 2 szkic (wersja 2.0 ;)) . Zajrzyjcie tutaj proszę:

http://www.fotosik.pl/zdjecie/7bb8a8aef50435a3

Tutaj wyeliminowałem jakiekolwiek ugięcie sznura/liny gdyż lufa będzie pionowo. Lina nylonowa będzie owinięta wokół 2 kółek z czego jedno będzie napędzane np. korbą (z czasem jeśli to wyjdzie pomyślę o silniku :)). Moc będzie przenoszona za pomocą łańcucha na drugie kółko by przy ruchach lewo/prawo nie było poślizgów. Całą konstrukcję przymocujemy np. do dłuższej deski i ustawimy pionowo. Do tej konstrukcji musi być przymocowany OSIOWO stojak, w którym będą gumowe krążki osadzone na łożyskach. Ich zadaniem będzie złapanie lufy z dołu i góry, zabezpieczenie przez porysowaniem w trakcie obracania i umożliwienie swobodnego obracania całości. Lina nylonowa będzie miała oczywiście spory supeł z tyłu konstrukcji więc będzie trzeba wykonywać ruchu posuwisto-zwrotne. Taka kontrukcja umożliwi mi wypolerowanie wnętrza lufy prawie idealnie w osi nie używając do tego ŻADNYCH metalowych przedmiotów jak bobi ;)

schadow... nikt nie pisze tutaj o używaniu stalowych linek. Ryfles użył tylko przykładu że nawet stalowa linka bardzo napięta będzie się uginać. To wszystko. Nikt tutaj nawet nie pomyślał o takim rozwiązaniu za wyjątkiem Ciebie schadow.

Re: Polerka lufy?

: 02 lipca 2016, 13:22
autor: BiMa
A nie lepiej zrobić wycior miękki materiałowy albo z czegoś tam ... I polerować wkładając i wyciągając ? :-) kiedyś miałem taki wychodek i na końcu miał coś takiego jak plusz... Zakręcają końcówkę , jak by na nią dać pasty polerskiej ?

Re: Polerka lufy?

: 02 lipca 2016, 13:33
autor: schadow
TigeRM pisze: schadow... nikt nie pisze tutaj o używaniu stalowych linek. Ryfles użył tylko przykładu że nawet stalowa linka bardzo napięta będzie się uginać. To wszystko. Nikt tutaj nawet nie pomyślał o takim rozwiązaniu za wyjątkiem Ciebie schadow.
TigeRM ja to rozumiem ale po co dorabiać uszy do dupy ?
Co do reszty pomysłu to moim zdaniem bez sensu,dlaczego ? Otóż polerkę wykonasz w takim czasie że ręce nie zdążą się zmęczyć ! Co innego gdyby polerka polegała na wielogodzinnej żmudnej pracy wtedy pomysł może i by się sprawdził,ale w takim przypadku to szkoda zachodu,kolejną rzeczą jaką można się doczepić to to że polerując ręcznie masz cały czas kontrolę (wyczucie) nad materiałem polerującym co ma wielką przewagę nad jakąś maszynką do polerki,no ale to tylko moje zdanie i nie piszę tego po złości !!!
Myślę że to wszystko co miałem do powiedzenia w temacie. ;-)

Re: Polerka lufy?

: 02 lipca 2016, 17:49
autor: TigeRM
Odnośnie dup do uszu szkoda polemizować.

Shooter, od dziecka byłem wychowany przy broni i wystrzeliłem w swoim życiu tysiące pocisków. Wiele, wiele razy czyściłem i smarowałem broń jak ten człowiek. O ile same te czynności są w pełni bezpieczne, to z dodaniem pasty polerskiej do prostego wycioru - niezaryzykuję!. Wręcz uważam to za samobójstwo dla lufy przy tak małych średnicach zwłaszcza, że nawet pojedyncza rysa w środku może przekreślić zamierzony cel. Sam wycior będzie uderzał o ścianę lufy ( to na 100%) i podczas tarcia (z pastą polerską) może zrobić więcej szkód niż pożytku.

Wy chyba panowie nie rozumiecie na czym polega powierzchni metalowej. Polerka to nic innego jak starcie pewnej bardzo cienkiej warstwy medium (lakier,stal, ceramika) i nadanie powierzchni gładkości oraz połysku. Powiedzcie mi czy widzieliście obecnie kogokolwiek kto by polerował cokolwiek (lakiery samochodowe, powierzchnie metalowe, płytki ceramiczne do specjalistycznych zastosowań, lufy w broniach wysoko-kalibrowych czy wiele innych) szmatką w ręku?. Albo może malutkim filcem i pocierając paluszkiem?. Tutaj musimy zetrzeć pewną warstwę materiału (równo, na całej długości bez jakiegokolwiek uderzenia wyciorem) a ja na pewno nie będę ręcznie i to malutkim filcem. Muszę mieć narzędzie, które będzie pracować na całej długości lufy jednostajnie i by 1 operacja zajęła 15 minut a nie godzin.

Re: Polerka lufy?

: 02 lipca 2016, 18:33
autor: Biker
TigeRM pisze:Muszę mieć narzędzie, które będzie pracować na całej długości lufy jednostajnie i by 1 operacja zajęła 15 minut a nie godzin.
Podobne rozwiązania preferuje mój znajomy.
Jak się kiedyś chciał napić szklankę mleka to se krowe kupił. ;-)
Zrób to tak jak to uznasz za stosowne i podziel się później swoimi spostrzeżeniami i efektem pracy.

Re: Polerka lufy?

: 02 lipca 2016, 18:49
autor: jakiii
Ten wątek to ubaw. :lol: :lol:
Najpierw trzeba się nauczyć szlifować/polerować a dopiero później myśleć o gładzeniu lufff. :roll:

Re: Polerka lufy?

: 02 lipca 2016, 19:11
autor: TigeRM
Prowadnica Shooter sprawdziła by się gdyby wycior był sztywny. Tak jest przy broniach palnych jednak wyciory są grubsze i sztywniejsze (za grube na 5,5 mm). Ale spokojnie. Podpowiedzieliście mi coś. Wyjaśnienie niżej
Biker pisze:
TigeRM pisze:Muszę mieć narzędzie, które będzie pracować na całej długości lufy jednostajnie i by 1 operacja zajęła 15 minut a nie godzin.
Podobne rozwiązania preferuje mój znajomy.
Jak się kiedyś chciał napić szklankę mleka to se krowe kupił. ;-)
Zrób to tak jak to uznasz za stosowne i podziel się później swoimi spostrzeżeniami i efektem pracy.
hm...ciekawe. Wiesz przeszedłem nie jedno i wiele się nauczyłem - jedną z rzeczy które zrozumiałem było to, że grupa/peleton zawsze pokona lidera/samotnego jeźdźca. Dlatego założyłem ten wątek :). GRUPA zawsze może podpowiedzieć coś nawet małą rzecz, którą podchwyci ktoś i rozwinie. Tak właśnie zrobiłeś Ty biker i shooter :). Podpowiedzieliście mi coś. Zamiast kombinować całego urządzenia ( krowy) skoncentruję się na zrobieniu samego profesjonalnego wycioru do polerki, który będzie spełniałać oczekiwania do polerki (pracował na całej długości itd.) OPARTEGO na małych koreczkach wyciorowych. Takich jak na twoim filmie Shooter. Używałem takich samych jako dzieciak z ojcem. Będą go napędzał na razie ręcznie by nie kombinować. ok. Jak coś sklecę wrzucę na forum.

Jakiii, lufffy to metal. A polerka metalu nie jest jakąś tajemnicą. Są od tego specjalne pasty. Problem polega że nie ma prostego urządzenia które by w bezpieczny sposób (i to domowymi) przeprowadzić ten proces. Ja nie widzę w tym nic śmiesznego. Poza tym gładzić to można ręką psa, a nie obrabiać powierzchnie metalowe.

Re: Polerka lufy?

: 03 lipca 2016, 12:40
autor: rufles
schadow pisze:Kto używa do prac przy wiatrówkowych lufach stalowych linek ? Ludzie nie siejcie fermentu ! Przeciągnięcie materiału "uszczelniającego" powodującego tarcie w przewodzie nie jest na tyle silne aby przy końcach czy całości uszkodzić gwint czy spolerować na tyle żeby była różnica,lufy nie są z plasteliny ! Przez ile polerujesz lufę ? godzinami ? nie,wiec te kilkanaście/kilkadziesiąt ruchów z jednego końca do drugiego nie spowoduje drastycznych zmian.Ja używam do polerki żyłki wędkarskiej która na pewno niczego nie uszkadza.
Naprawdę ludzie lubią szukać sobie problemów. ;-) :mrgreen:
Rozumiem ze pijesz do mojego postu :) stalowa linka to byl tylko przyklad pokazujacy ze nawet stalowa linka sie wygnie. Nylonowa itp bedzie tylko bardziej rozciagliwa i efekt sie poglebi. Co do sil naciskow przy polerowaniu. Pamietaj ze tu nie chodzi o to jak bardzo przycicniesz. Scierniwo w pascie polerskiej jest bardzo drobne dzieki czemu nie potrzeba go prawie wogole dociskac. Za to linka wychodzac z lufy czy tego chcemy czy nie bedzie dosc mocno naciskala na krawedzi i bezposredniej jej bliskosci. Co moim zdaniem zaowoduje wiekszym wybraniem niz czesci srodkowej lufy. Pytanie czy skala zjawiska bedzie na tyle duza zeby spowodowac negatywny skutek :) Ale to kazdy polerujacy musi odpowiedziec sobie sam. Bo popsuc to zawsze zdazymy.

Re: Polerka lufy?

: 03 lipca 2016, 13:55
autor: schadow
rufles pisze:
schadow pisze:Kto używa do prac przy wiatrówkowych lufach stalowych linek ? Ludzie nie siejcie fermentu ! Przeciągnięcie materiału "uszczelniającego" powodującego tarcie w przewodzie nie jest na tyle silne aby przy końcach czy całości uszkodzić gwint czy spolerować na tyle żeby była różnica,lufy nie są z plasteliny ! Przez ile polerujesz lufę ? godzinami ? nie,wiec te kilkanaście/kilkadziesiąt ruchów z jednego końca do drugiego nie spowoduje drastycznych zmian.Ja używam do polerki żyłki wędkarskiej która na pewno niczego nie uszkadza.
Naprawdę ludzie lubią szukać sobie problemów. ;-) :mrgreen:
Rozumiem ze pijesz do mojego postu :)
Nie nie piję do niczyjego postu,po prostu napisałem że chyba żaden trochę obeznany z tematem nie będzie pchał nic stalowego do lufy wiatrówkowej ! Tyle !
Patrząc na problem nierównomiernego tarcia w przewodzie w zwykłej lufie niejako możemy być spokojni,problem przychodzi gdy mamy do czynienia z lufą czokowaną ! Jak wtedy problem rozwiązać przy zwężeniu ?
Ogólnie ja się polerką nie przejmowałem w zwykłych lufach,ponieważ i tak tanie lufy to loteria,co i nieraz udowodniono nawet w tych drogich,a przewód i tak nigdy nie jest idealnie równy na całej długości przewodu,ale dokładność to trzeba by sprawdzić profesjonalnym sprzętem,więc jeśli *gwint jest w przewodzie nierówny to i tak żadna polerka nie pomoże.*Taką dolegliwość możemy zdiagnozować przeciskając śrut przez lufę ale tu trzeba mieć trochę wyczucia i doświadczenia aby zrobić to jednostajnie i wychwycić częściowe opory jaki i szybsze przejścia przez przewód.
Oczywistością jest iż jeśli chce się polerować to polerujemy po całości przewodu a nie jego środek.
Piszę tylko to co zaobserwowałem u siebie przy polerowaniu luf i z doświadczenia innych użytkowników wielu for którzy opisywali lufy w swoich strzeladłach.
Może ktoś się ze mną nie zgodzić,cóż każdy ma prawo mieć swoje zdanie ! ;-)

Re: Polerka lufy?

: 03 lipca 2016, 14:33
autor: BiMa
Ja do lufy wkładam pręt z włókna szklanego o średnicy 4mm i niema strachu ze cis sie uszkodzi

Re: Polerka lufy?

: 03 lipca 2016, 19:05
autor: TigeRM
TheShooter pisze:Cieszę się, że starasz się podejść do tematu profesjonalnie, ale na prawdę wydaje mi się, że wycior zrobi robotę. Popatrz jak to robi producent luf od 2:10:

Żadnego cackania.
Właśnie o to chodzi !. Żadnego cackania. I rzeczywiście on "docierał" (lapping) lufę natomiast nie wiem czy jest to to samo co "polerować". Tym przykładem widać, że tak można zrobić. Ale pracował na większych kalibrach i wydaje mi się że tam większość operacji przeprowadzana jest maszynowo i precyzja nie musi być tak duża. Nie mniej jednak wydaje mi się, że można. Koreczki już zamówiłem duże ilości. Może pod koniec tygodnia ( jeśli kręgosłup mi pozwoli :-/ ) wyjdę i zrobię wycior. Nawet jeśli to nie wyjdzie to zysk będzie z tego taki że będziecie wiedzieć - jak nie robić.

PS. Poprosiłem brata by mi odkręcił tłumik z Hatsana i mi go podał. Już jak szedł do mnie pytał dlaczego z niego wysypuje się tyle metalowych opiłków... i rzeczywiście. Odkręciłem tłumik i tyle ile znalazłem tych opiłków że można by z nich odlać kolejną paczkę peletek :-? . Lufa w Hatsanie to tarka do skrobania ołowiu. A tak przy okazji. Jak go wyjąłem z pudełka to ledwo trafiałem puszkę coca coli na 15 metrów. Po wymianie na nową lufę i zrobieniu portu wejścia i korony wyjścia - na 60 metrów puszkę trafię....ale to wszystko. I gdzie ta precyzja producentów broni?...

A co do włókna szklanego to ciekawy pomysł.

Re: Polerka lufy?

: 03 lipca 2016, 19:11
autor: schadow
TigeRM pisze:Odkręciłem tłumik i tyle ile znalazłem tych opiłków że można by z nich odlać kolejną paczkę peletek . Lufa w Hatsanie to tarka do skrobania ołowiu.
Może tłumol nie jest osiowo z lufą i śrut haczy o przegrody w tłumiku,i stąd te opiłki.
Nie ma żadnej precyzji u producentów,praktycznie każda lufa w strzeladłach jest do poprawki portu ładowania jak i korony.

Re: Polerka lufy?

: 03 lipca 2016, 19:11
autor: BiMa
A poprawiałeś koronę i port ładowania ?? Tłumik osiowy ??

Re: Polerka lufy?

: 03 lipca 2016, 19:42
autor: TigeRM
Z tłumiekim czy bez = celność ta sama, tylko huk większy. Więc zakładam że tłumik osiowo i peletki o nic nie wadzą. Odnośnie korony i portu - już napisałem. Tak , zostały ładnie zrobione przez dagi40.

Re: Polerka lufy?

: 03 lipca 2016, 20:38
autor: BiMa
A Zaglądałes w lufę ? Bo jak masz poprzeczne rysy , do tego głęboki to nawet ne baw sie w polerki :-) bo nic to nie pomoże