Strona 2 z 11

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 18:10
autor: Antonio
Jaką ma grubość? Potem wrzucę fotkę całego zespołu szyny i 8ki.

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 18:20
autor: Ptasiek
wymiary tej dechy to 65cmx22,5cmx5,5cm

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 19:12
autor: Antonio
To masz w czym dłubać, na fotce nie widać dobrze jej grubości :lol:
Jak chcesz zobaczyć co kryje to możesz przetrzeć ją wilgotną gąbką.
Tu wyjęta szyna i jej łoże.

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 19:15
autor: CHUDY150
Tego typu karabinki są ładne, składne i łatwe w transporcie.
W sumie sam bym się pokusił o takie łoże. Ale jest jedna wada, do której nie bardzo mogę się przyzwyczaić.
Za daleko trzeba sięgać żeby przeładować. Taki system najlepiej zdaje egzamin przy semi-auto lub full. Wtedy frajda jest największa. 8-)

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 19:39
autor: rumpel
CHUDY150 pisze:Za daleko trzeba sięgać żeby przeładować. Taki system najlepiej zdaje egzamin przy semi-auto lub full. Wtedy frajda jest największa.
Niekoniecznie, w takim systemie jak ma HW 100 nie trzeba specjalnie się gimnastykować żeby przeładować. Wystarczy odrobina wprawy i można przeładowywać, nie odrywając kolby od ramienia. Prawą ręką dociskamy kolbę a lewą, nad karabinkiem naciągamy zbijak. :-P Na początku też macałem karabinek na oślep szukając wajchy, teraz idzie mi to szybko. :mrgreen:

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 19:42
autor: Antonio
Niestety u mnie będzie z tym nieciekawie, troszkę wydłuży mi go jeszcze stopka ale dalej będzie daleko.

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 20:08
autor: CHUDY150
No ja mam czterotakt, więc nie bardzo poręcznie.
Za to w tradycyjnym położeniu sprawa idealna.
Systemy typu HW100, to takie trochę zabawkowe. 8-)

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 22:29
autor: robiola1
w BT trzeba miec łapy jak arnold, żeby przeładować. przydałby się jakiś patent żeby zrobić automatyczne przeładowanie np elektryczne.

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 22:42
autor: Ptasiek
Obrazek


Pierwsze przymiarki i juz wiem, że chyba nie da się zdemontować osłony spustu :/
Jakoś wcześniej nie zauważyłem tego faktu...

ehhh problemy ;-)

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 22:50
autor: Antonio
No to zmieścisz go w drewno, trochę więcej będziesz mieć drążenia.
Ale zacznij również myśleć o mechanice spustu co byś się nie zdziwił 8-)

Re: Mój wielki bull

: 11 stycznia 2012, 23:44
autor: Ptasiek
Antonio pisze:No to zmieścisz go w drewno, trochę więcej będziesz mieć drążenia.
Ale zacznij również myśleć o mechanice spustu co byś się nie zdziwił 8-)
Mechanika to raz a dwa, że ten "pałąk/drut" od przesuniętego spustu musi jakoś bokiem omijać tę oryginalną osłonę...a to już może być całkiem trudne do zrobienia :->

Re: Mój wielki bull

: 12 stycznia 2012, 09:19
autor: UrbanPsycho
Antonio pisze:Najgorsze jest wyprzedzanie faktów.
Mi nie przeszkadzają pytania, tylko krytyka za coś o czym nie ma się pojęcia.
Nie każdy lubi tłumiki w osłonie ale skoro mości się o taki pyta to nie wykluczone że z biegiem czasu powstanie takie coś i będzie zamontowane bez ponoszenia systemu.
Taki mimośrodowy wynalazek, mogę narysować dla lepszego zrozumienia :mrgreen:

Zacznę od kości niezgody.
Szyna ris wylicytowana za 12pln.
Osadzona w kawałku bloku z duralu, szyna wyposażona jest wypust na który został wyfrezowany kanał zapewniający liniowość bloku i szyny. Całość montowana do otworów blokady lufy oraz oraz od czoła do 8-ki.

Kolejny punkt 8 wykonany z 8 mm blachy z alu. Otwór na kartusz 35mm i drugi na lufę, sporo większy od niej samej (możliwość zamontowania osłony).
Ona jest przykręcana od spodu osady co powoduje przyciągnięcie kartusza do osady oraz jego zablokowanie.
Miałem się nie wypowiadać ale jak ktoś robi ze mnie wała i pisze,ze nie mam o tym pojęcia to mnie lekko irytuje...
Mimośrody, rozrysować :lol: ... chłopie ogarnij się...
Anglicy już dawno tego zaniechali a bardzo dużo modeli miało takie tłumiki w latach '90...

Zrobiłeś to w sposób jaki napisał snajpi- chałupniczy,więc nie wymądrzaj się tu jak ktoś Ci zwraca uwagę,ze powinno to wyglądać inaczej. Wiesz co odróżnia ludzi rozwijających się od tych co zatrzymali swój rozwój ? to,że słuchają uwag innych...
Chłopie piszesz,że zrobiłeś 8 z blachy... proszę... osiowość? w którym miejscu?
8 zrobiona na wzór hatsanowskiej to porażka i tyle,poza tym od dołu trzyma ją jedna śruba na przelot w dodatku,nie ma kontrowania kartusza,lufa nie jest w żaden sposób zblokowana tylko wisi sobie w za dużej dziurze.Nie wytłumaczy mi nikt,ze opiera się ona o łoże i jest git bo nie... po pierwsze:
-nie zrobiłeś tego frezem tylko dłutem i nie zachowasz w ten sposób płaszczyzny poziomej,o cięzkim lignofolu nie będę się wypowiadał
-elementy systemu są porozwalane po całej wiatrówce,spust zaczepiony w osadzie-do łba by mi nie przyszło takie rozwiazanie,dalej wkładasz z 8mka i sciskasz srubą,świetnie tylko na chłopski rozmów cały system powinien być oddzielną czescią wiatrówki-jak każda działać bez łoża.
Ja nie będę nikogo na siłe nawracał ale zobacz sobie ruskiego edguna i jak tam to wygląda.

Re: Mój wielki bull

: 12 stycznia 2012, 10:18
autor: Ptasiek
[quote="UrbanPsycho"][/quote]

Ja tylko w trącę od siebie, że SZTUKĄ jest umiejętność przekazania uwag/wiedzy w sposób zrozumiały i kulturalny. Problem powstanie w tedy kiedy w tle pojawiają się jakieś przytyki, aluzje czy cynizm.... wtedy (szczególnie w internecie) łatwo o niezrozumienie a już na pewno nie przyniesie to efektu o jaki chodzi wypowiadającemu się w ten sposób.

Re: Mój wielki bull

: 12 stycznia 2012, 10:21
autor: Antonio
A ja myślałem że już wyjaśniłem ówczesne niejasności, teraz kolejne. Mamy w polsce forum opanowane przez osoby które nic nie zrobiły same a są znawcami oraz krytykami wszelakich tematów a nosi ono dumną nazwę
Iwłeb.pl.
Idea tego rozwiązania jest prostota i właśnie metoda chałupnicza. Ja opisuje jak ja to wykonałem a nie pytam sie jak to zrobić.
Dla mnie nie stanowi problemu zlecenie wykonania detali na maszynie, ale po co? Będę chciał gotowca to go kupie i tyle.
Chce kolega kupić EDa bardzo proszę nic nie stoi na przeszkodzie, wtedy może akurat zobaczymy co kryje w środku.
A tak to poproszę nie robić śmietnika bo być może komuś coś się przyda.
Zapraszam wieczorem do SB.
Pozdrawiam

Re: Mój wielki bull

: 12 stycznia 2012, 18:01
autor: Antonio
Mechanizm spustowy wykonałem ze znalezionych materiałów.
Kawałek profilka 15x10x1mm, kawałek płaskownika 6mm i 6mm kawałek kątownika gorącego 50x50x5.
Wrzucam rysunek bazowy znaleziony w sieci i fotki moich dokonań.
Mechanizm jest ciągnący, przez co wymagane było rozwiązanie kwestii oryginalnego spustu ale o tym następnym razem.
Mechanizm posiada regulację;
-pierwszego stopnia
-pośrednio czułości i długości cięgna
-pośrednio odległości od uchwytu
A więc przebieg regulacji jest następujący
Pierwsza śrubka od języka odpowiada za czułość i długość cięgna, wkręcając ja spust staje się czulszy.
Druga śrubka odpowiada za luz pierwszego stopnia i strzał, wykręcając ją skok staje się dłuższy i na odwrót...
Regulację odleglości można ustawiać tym wypustem na górze, zaginając go w dół spust odchodzi a zaginając go w górę spust cofa się.
Można wstawić tu śrubkę i będzie full profesional, ja tego nie zrobiłem bo karabinek jest pod moje dłonie i jest ok.

edit. Zdjęcia przedstawiają detale przed ich ostatecznym wykończeniem.