Strona 3 z 11
Re: Mój wielki bull
: 12 stycznia 2012, 19:35
autor: Snajpi
UrbanPsycho pisze:Zrobiłeś to w sposób jaki napisał snajpi- chałupniczy,więc nie wymądrzaj się tu jak ktoś Ci zwraca uwagę,ze powinno to wyglądać inaczej.
Brzmi to jakbym ja krytykował, a tak nie jest - sam mam odjebaną chauturę w domu bez tokarek i frezarek.
UrbanPsycho pisze:lufa nie jest w żaden sposób zblokowana tylko wisi sobie w za dużej dziurze
Może, ma zastosowaną tzw pływającą lufę ? Firmy stosują takie rozwiązanie.. ponoć użytkownicy nie narzekają na celność..
UrbanPsycho pisze:nie zrobiłeś tego frezem tylko dłutem i nie zachowasz w ten sposób płaszczyzny poziomej,o cięzkim lignofolu nie będę się wypowiadał
Ja ósemkę mam wykonaną ze złożonych dwóch montaży od lupki 30tki do tego szyna, i jakoś na osiowość nie narzekam
UrbanPsycho pisze:elementy systemu są porozwalane po całej wiatrówce,spust zaczepiony w osadzie-do łba by mi nie przyszło takie rozwiazanie,dalej wkładasz z 8mka i sciskasz srubą,świetnie tylko na chłopski rozmów cały system powinien być oddzielną czescią wiatrówki-jak każda działać bez łoża.
Powinien, nie powinien - bo co, ktoś wielki powiedział tak że ma działać bez osady, a po co ma działać bez osady ? ważne że działa w komplecie. Rozwiązanie ze spustem w osadzie, sam dawno zastosowałem i nie narzekam wręcz sobie chwale, bo zez osady tak często strzelam jak chodze do kościoła
UrbanPsycho pisze:Ja nie będę nikogo na siłe nawracał ale zobacz sobie ruskiego edguna i jak tam to wygląda.
To tak jak byś porównał amatora akwarystę z prezesem rosyjskiego oceanarium

czyli kogoś kto ma radochę z tego co sam se wymodzi z imperatorem który wali coś za grube miliony..
ja do swojego BP z grubszych narzędzi użyłem jedynie wiertarkę pionową.. bo ja wole sobie tydzień się popocić niż komuś oddać złotówki i nie mieć satysfakcji.. bo robie coś dla siebie bo właśnie to lubie, a wydawać to żadna sztuka- to akurat każdy potrafi. A nie myli się tylko ten co nic nie robi. Ten projekt oglądam z wielką ciekawością, widząc że ktoś lubi robić to co ja. A wdodatku cieszy mnie to że moja prostota działania sprawia że pókico nie zauważyłem żadnej awaryjności i nic się nie psuje, nie przestawia i strzela należycie jak sę nie przeszkadza
dziękuje skończyłem

Re: Mój wielki bull
: 13 stycznia 2012, 16:05
autor: SP
Trzy razy kolor forum sprawdzałem ! 
Parę dni mnie nie było, bo nie mogłem - a tu już beżowa atmosfera, i "cóś" jabym wypociny rusznika czytał z czarnoprochowców.
Panowie krytyka konstruktywna to jest to.
Pokaż jak zrobiłeś lepiej, a nie mów jak byś zrobił.
Samo wytykanie nic nie daje.
Re: Mój wielki bull
: 14 stycznia 2012, 04:37
autor: Czarnowidz
Wszystkie rady są zawsze mile widziane i te mądre i te głupie (te mądre oczywiście bardziej

). Forum to miejsce gdzie koledzy podpowiadają rozwiązania. Autor wątku wybiera te jego zdaniem najbardziej trafne. Wszystko fajnie działa do czasu pojawienia się personalnych wycieczek które wszystko psują...
Stalin kiedyś powiedział że uczyni naród radziecki szczęśliwym nawet gdyby miał go do tego zmusić kolbami karabinów...
Nie zachowujmy się jak on i nie uszczęśliwiajmy kolegów na siłę. Skoro chcą być nieszczęśliwi... mają do tego przecież prawo.

Re: Mój wielki bull
: 14 stycznia 2012, 09:21
autor: CHUDY150
Czarnowidz pisze:
Skoro chcą być nieszczęśliwi... mają do tego przecież prawo.

Czarno to widzę

Re: Mój wielki bull
: 14 stycznia 2012, 19:04
autor: Antonio
Daliśmy sobie po razie to możemy pisać dalej.
Mechanizm spustowy jest, więc jak go połączyć żeby to wszystko działało?
W internecie są różne przekładnie, pierdoły i inne.
Ja stworzylem coś znacznie prostszego nie potrzebującego tysiąca elementów które generować będą luzy.
Moje wywody dotyczą oczywiście turasów.
A więc skoro już spust jest ciągnący to postanowiłem odwrócić zasadę działania i oryginalnego quatro.
Oprócz dorobienia dzwigienki jedyną przeróbką było wywiercenie otworu na oś obrotu tej że dzwigienki.
Otwór jest przesunięty do tyłu systemu co daje miejsce dla tej śrubki naciskającej na element spustu odpowiadający za strzał.
Na fotce cięgno jest ze szprychy ale okazała się ona za elastyczna i zastąpilem ją 3mm prętem z drutu spręzynowego z jakiejś tapicerki.
W dzwigience i detalu mocującym są trzy regulacje.
Długości cięgna, czułości i skoku.
Materiały zdobyczne kawałek aluminium, kawałek pręta z mosiądzu i łącznik do przewodów elektrycznych, śrubki.
Na zdjęciach są fotki z przed i po przeróbce na robaczki.
Gdyby coś trzeba było szególowo wyjaśnić to pisać.
Re: Mój wielki bull
: 15 stycznia 2012, 02:50
autor: Snajpi
I to jest właśnie to, widzę że coś Ci musze podkraść

Re: Mój wielki bull
: 15 stycznia 2012, 09:48
autor: Antonio
No dobra za to piwo co byłem krewny udostępniam wszystkie prawa do kopiowania, udoskonalania itp

Re: Mój wielki bull
: 15 stycznia 2012, 19:15
autor: Antonio
Odslonie trochę opis powstania mojej osady.
Osada została wykonana z trzech kawałków sklejki.
Aby ułatwić sobie pracę należy w srodkowej desce przed sklejeniem wyciąć miejsce na systemy pomocnicze.
Srodkową deskę należy również wkleić niżej jak boczne wszak środek i tak będzie trzeba wybrać pod system.
Jeden taki zarzucił mi że kanal jest na pewno krzywy bo nie robiony frezem, no dobra ciekawe co powie o takiej metodzie
Rynnę pod system wypiłowałem i wyprofilowałem rurką owiniętą w papier ścierny.
Większe otwory wycinałem wiertłem, dlutem piłką itp.
Później zdzieraki do drewna i papier ścierny.
Otwory w przedniej części robiłem wiercąc po dwa i rozpiłowując później przestrzeń pomiędzy nimi.
Dodaję fotkę całego mechanizmu spustowego.
Re: Mój wielki bull
: 16 stycznia 2012, 09:26
autor: UrbanPsycho
Snajpi pisze:
Może, ma zastosowaną tzw pływającą lufę ? Firmy stosują takie rozwiązanie.. ponoć użytkownicy nie narzekają na celność..
Fabryki,które stosują takie lufy to nie hatsan... a i lufy maja większą średnicą oraz są proste
Snajpi pisze:
Ja ósemkę mam wykonaną ze złożonych dwóch montaży od lupki 30tki do tego szyna, i jakoś na osiowość nie narzekam

Ok, takie rozwiązanie jest lepsze bo łączy sztywno z kartuszem, a osiowość masz tylko przy prostej lufie,tylko.
Snajpi pisze:
Powinien, nie powinien - bo co, ktoś wielki powiedział tak że ma działać bez osady, a po co ma działać bez osady ? ważne że działa w komplecie. Rozwiązanie ze spustem w osadzie, sam dawno zastosowałem i nie narzekam wręcz sobie chwale, bo zez osady tak często strzelam jak chodze do kościoła
Nie wiem czy wielki ale wie o czym pisze...
Służy to regulacjom spustu jak i energii. W kebabie nie wyjmiesz sprężyny bez odjęcia opału więc... je często strzelam przez chronograf bez osady, a jak jest dobrze to skręcam.Moze to ja robię to odwrotnie?
Snajpi pisze:
ja do swojego BP z grubszych narzędzi użyłem jedynie wiertarkę pionową.. bo ja wole sobie tydzień się popocić niż komuś oddać złotówki i nie mieć satysfakcji.. bo robie coś dla siebie bo właśnie to lubie, a wydawać to żadna sztuka- to akurat każdy potrafi. A nie myli się tylko ten co nic nie robi. Ten projekt oglądam z wielką ciekawością, widząc że ktoś lubi robić to co ja. A wdodatku cieszy mnie to że moja prostota działania sprawia że pókico nie zauważyłem żadnej awaryjności i nic się nie psuje, nie przestawia i strzela należycie jak sę nie przeszkadza
Jak lubisz,grzebac dla samego grzebania i sprawia to Ci frajde to ok, kazdy lubi co innego.
Re: Mój wielki bull
: 16 stycznia 2012, 09:45
autor: UrbanPsycho
SP pisze:Trzy razy kolor forum sprawdzałem ! [url=http://emotikona.pl/emotikony/pic/027.gif]Obrazek[/url]
Parę dni mnie nie było, bo nie mogłem - a tu już beżowa atmosfera, i "cóś" jabym wypociny rusznika czytał z czarnoprochowców.
Panowie krytyka konstruktywna to jest to.
Pokaż jak zrobiłeś lepiej, a nie mów jak byś zrobił.
Samo wytykanie nic nie daje.
Jak trzy razy musisz sprawdzać kolor to nie wiem ile razu musisz czytac,zeby zrozumieć?
Udowodnij mi,ze moje ,,wypociny"są błędne-to jest konstruktywna krytyka...
Forum jest chyba od tego by wymieniać swoje poglądy a nie tylko w ,lizac sie po jajach"
Po cholere mam coś pokazywać,ze niby robie lub nie? o czym to ma swiadczyć? to jest tak jakbym wsadził do roweru kwadratowe,,koła" bo chce chce byc inny,tylko ktos już wcześniej sprawdził,ze jednak te standardowe sie sprawdzają..
Po ki mam walić głowa w mur jak na starcie wiem,ze powinno być inaczej?
Stwierdzenia człowiek uczy się na błędach i mądry Polak po szkodzie mnie jednak nie przekonują
Ps. mogę porozmawiać z kimś ,,konstruktywnie" o ile on wykaze taką chęc, a jak chcecie zrobić ze mnie trola to poczekam z tydzień i odpisze na raz bo ten wątek mnie już nudzi...
Antonio, spust wygląda na ciekawy.
Re: Mój wielki bull
: 16 stycznia 2012, 09:48
autor: SP
To nie pisz i nie czytaj - brak przymusu !
Re: Mój wielki bull
: 16 stycznia 2012, 10:08
autor: Antonio
Regulacje końcowe masz na spuście, wstepne wewnątrz jak wszędzie.
Nie wiem w jakim celu chcesz wyciagac sprężyne ale jak chcesz zmienić naciąg to wystarczy włożyć klucz z tyłu komory zbijaka i kręcić do woli bez zbędnych ceregieli, masz ją na wierzchu.
Jesli chcesz napisać że blokuje ją robaczek to musze Cie zmartwić i dopisać że pod nim umieściłem korek z tworzywa i skręcilem.
Dzięki temu zachowuje sie jak nakrętka samochamowna. Krzywa lufa może kiedyś, ale poprawiona ona sama jak i jej osadzenie. Do tego chcesz uchodzić za znawcę tematu to przejrzyj historię niemieckich pneumatykow a znajdziesz tam zawodnicze cuda z lufa zawinieta wokół kartusza, nie wiedziałes o nich? Lufa jest wazna ale najważniejsze są jej ostatnie centymetry. Chcesz stworzyć coś to nam to pokaż, a może juz tworzysz i czekasz z tym na premierę?
Twoja uparta i nie ukrywana niechec do turków strasznie przypomina mi jednego pana! It's you mr. T...? :$
Re: Mój wielki bull
: 16 stycznia 2012, 11:04
autor: UrbanPsycho
Antonio pisze:Regulacje końcowe masz na spuście, wstepne wewnątrz jak wszędzie.
Nie wiem w jakim celu chcesz wyciagac sprężyne ale jak chcesz zmienić naciąg to wystarczy włożyć klucz z tyłu komory zbijaka i kręcić do woli bez zbędnych ceregieli, masz ją na wierzchu.
Jesli chcesz napisać że blokuje ją robaczek to musze Cie zmartwić i dopisać że pod nim umieściłem korek z tworzywa i skręcilem.
Dzięki temu zachowuje sie jak nakrętka samochamowna. Krzywa lufa może kiedyś, ale poprawiona ona sama jak i jej osadzenie. Do tego chcesz uchodzić za znawcę tematu to przejrzyj historię niemieckich pneumatykow a znajdziesz tam zawodnicze cuda z lufa zawinieta wokół kartusza, nie wiedziałes o nich? Lufa jest wazna ale najważniejsze są jej ostatnie centymetry. Chcesz stworzyć coś to nam to pokaż, a może juz tworzysz i czekasz z tym na premierę?
Twoja uparta i nie ukrywana niechec do turków strasznie przypomina mi jednego pana! It's you mr. T...? :$
Jaki mr. T? moze napisz mi na pw bo nie wiem do czego pijesz...? o tworzeniu napisałem,ze nie musze wiec nie wiem jaką premierę masz na myśli?
Nie mam niechęci do turków tylko wiem jakie one są,tyle...
Zawinięta lufa była w pistolecie fwb-jubileuszowym,wiec nie pisz mi jak znawca tematu,ze takie stosuje sie powszechnie....Na celosc wpływają końcowe cm lufy?czyli sobie ja nagniesz jak nie bedzie osiowo?
.. jakie regulacje są to dobrze wiem.
Świat na hatsanie sie nie kończy
edyta:
miałem nie czytać wiec
Powodzenia!
Re: Mój wielki bull
: 16 stycznia 2012, 12:20
autor: Antonio
I widzisz sam sobie udowadniasz sedno sprawy.
Problemem jest to że konstrukcja jest na bazie turasa.
Napisze Ci wprost jakbym nie miał innych wydatków to kupił bym sobie gotowca za X tysięcy a że życie nie opiera sie na samym strzelaniu to kupiłem turecka świnię i na niej opieram konstrukcje.
Jeżeli nawet będę mieć 0,3mm nieosiowości co będzie skutkować 4 cm odskoku na 100m to i tak mi to lotto bo taka odchyłka przerasta moje zdolności strzeleckie.
Turek to nie Daystate czy inna cholera.
Szczerze jesli lufa bedzie naprawde nie osiowa i bede miec do tego pewnosci to wezmę ja do roboty i nastawie na prasie.
W mojej kanał jest wręcz idealnie w osi, osądzenie również bo oryginalne przetoczylem i nadbudowałem.
Przesunięcie osi wynosi moze 2-3 setki. A naj ciekawsze jest to że po tym zabiegu lufa stała sie naprawde sztywna, wracając do jej pasowania to jest ono na takim poziomie iż stosowanie na niej uszczelek to bardziej estetyka niz potrzeba.
Co do Twojej krytyki ja sie wcale nie gniewam bo do kąd nie jedziemy sobie po personach to wszystko jest ok.
Ty ukazujesz wady ja je odpieram, ktoś czytając to moze wyciągnie właściwe wnioski.
Re: Mój wielki bull
: 16 stycznia 2012, 14:14
autor: Snajpi
UrbanPsycho pisze:Snajpi napisał/a:
Ja ósemkę mam wykonaną ze złożonych dwóch montaży od lupki 30tki do tego szyna, i jakoś na osiowość nie narzekam
Ok, takie rozwiązanie jest lepsze bo łączy sztywno z kartuszem, a osiowość masz tylko przy prostej lufie,tylko.
Ws umie ta ósemka trzyma tylko kartusz z szyną pod optykę, lufa jej nie dotyka. Lufę z kartuszem nadal łączy mi oryginalna ósemka turasa ciut przerobiona by się dała wpakować w nową osadę :mrgreen
UrbanPsycho pisze:Jak lubisz,grzebac dla samego grzebania i sprawia to Ci frajde to ok, kazdy lubi co innego.
Widzę że znaleźliśmy kompromis
Owszem spust godny i przemyślany
: