Strona 7 z 11
Re: Mój wielki bull
: 11 lutego 2012, 16:56
autor: rumpel
Też używam tylko do ustawiania lunety. Żadna sztuka , strzelać z tego do celu.

A już nosić po krzakach to zboczenie

Re: Mój wielki bull
: 11 lutego 2012, 17:04
autor: Antonio
W przypadku mojego jak by go po krzakach pociągął to nóżki jak u sarenki były by wypracowane
No ale strzela się rewelacyjnie, żadnych odskoków a skupienie takie że konio-bijcy od tarcz by pocipieli
Po wyjęciu z tego i tak musiałem podnieść delikatnie krzyż, bo w rękach inaczej się zachowuje.
Re: Mój wielki bull
: 11 lutego 2012, 18:09
autor: rumpel
Ja nie musiałem nic zmieniać, po wyjęciu ze stojaka strzelał tak samo. Ale jak ustawiałem lupkę to trzymałem karabinek normalnie a na stojaku tylko było podparte w dwóch miejscach. Lekko korygowałem w razie czego naciśnięciem na karabinek. Nóżki podklejone gumą troszkę się poddawały.

Re: Mój wielki bull
: 11 lutego 2012, 19:22
autor: Antonio
Znów panie święta racja.
Ja jakoś przyznam się że nawet nie pomyślałem o tym.
Głównym punktem było sprawdzenie przestrzelin i ustawienie tego zera.
Jutro z ciekawości zastosuję Twoje rady.
Ja mam nożki z gumy, w starej ruskiej pralce były elementem amortyzatora
Przyznam się że to śmieszne uczucie strzelić 5 razy i nie być pewnym czy wszystkie trafily czy tylko jeden

Re: Mój wielki bull
: 24 lutego 2012, 15:18
autor: lolek
Antonio, piękna osada. Gdyby Ci się znudziła, daj znać

Re: Mój wielki bull
: 24 lutego 2012, 15:26
autor: Antonio
Wyzyskiwacze
Dziękuję, na razie bastuję z dłubaniem bo nie mam takiego zacięcia jak Snajpi.
Re: Mój wielki bull
: 29 kwietnia 2012, 21:05
autor: Antonio
No od pewnego czasu walczyłem trochę z pewnym miłym dodatkiem i stało się mam go zamontowanego, urządzenie względnie działa dobrze.
Niestety nie mam charakterystyki bo za pierwszym razem przypadkowo rozłączyłem baterie a w trakcie drugiej tury normalnie się mi rozładowały.
Komora strzałowa ponad 30 cm3, ciśnienie doładowania 140-150 bar.
W zakresie 210-150 bar uzyskałem 30 strzałów w zakresie prędkości 304-294 m/s.
Strzały nie miały żadnych odskoków, po prostu lekki spadek prędkości, zaznaczam że te 10 metrów róznicy należy rozłożyć na trzy magi.
Przyczynę tego już znam ale na chwilę obecną zostawię tak jak jest może się dotrze całość.
Re: Mój wielki bull
: 29 kwietnia 2012, 23:53
autor: Czarnowidz
Cóż to Antonio za regulator sobie sprawiłeś? Skąd go pozyskałeś? A te prędkości to na jakim śrucie uzyskałeś?
Re: Mój wielki bull
: 30 kwietnia 2012, 07:28
autor: Antonio
Jaki śrut każdy wie że uznaje nawet do puszkobicia tylko jeden słuszny i koszerny, tak jak na iwełbie mają slavie a ja tu mam JSBJH5.52.
Reg jest wynikiem mojego kilku tygodniowego myslenia i eksperymentowania jest to wersja 2.2.
Któregoś razu jak będę robić rozbiórkę dam zdjęcia elementów.
Sama głowiczka redukująca ma wygląd łuski ze śrutówki, 18mm średnicy i około 55 długości.
Są na niej dwa oringi oddzielające ciśnienia od odpowietrzenia.
Wsuwa się ja od strony kartusza w komorę.
Pomiędzy oringami jest odpowietrzenie komory sprężyn i dalej otwór w boku komory odpowiadający za dalszą komunikację. Regulacja ciśnienia odbywa sie za pomocą radełkowanej nakrętki, luzując ja wydłuża sie skok tłoczka a więc i zwiększa siła potrzebna do zduszenia sprężyn. Skutkuje to wzrostem ciśnienia.
Z rzeczy potrzebnych do wykonania to troche materiału, tokarka i co najważniejsze fantazja.
Koszta nie są duże jak robi się samemu ale dokładność i co ważne wykończenie musi być na poziomie.
Re: Mój wielki bull
: 30 kwietnia 2012, 17:50
autor: Czarnowidz
A więc Antonio czekamy aż wrzucisz fotki. No chyba że jest to produkt z zastrzeżeniem patentowym.

Re: Mój wielki bull
: 30 kwietnia 2012, 18:25
autor: Antonio
Wiesz że ja jak za komuny, wszystko wspólne
Tylko ze to może trochę potrwać, bo nie wiem kiedy będę sprawdzać coś wewnątrz tym bardziej że w sobotę robiłem kapitalny przegląd i demontaż.
Wrzucił bym coś z kompa ale miałem totalną awarię systemu i skończyło się u programisty nowym operacyjnym i partycjami.
Re: Mój wielki bull
: 30 kwietnia 2012, 23:08
autor: Czarnowidz
Spoko. Nie pali się. Szkoda by było teraz rozbierać sprzęt. Zaczekamy do następnej rozbiórki.

Re: Mój wielki bull
: 16 czerwca 2012, 17:05
autor: Antonio
W związku że moje ostatnie dokonania przestały mieścić się w posiadanym garniturze zaczynam prace nad wersją nową wydłużoną.
Materiał jak uprzednio stanowią sklejone do kupy trzy kawałki sklejki szalunkowej.
Wrzucam fotkę pierwszego stopnia "przemyśleń".
Docelowo niewiele będzie odbiegać od pierwowzoru gdyż tamten uważam za bardzo udany.
Re: Mój wielki bull
: 18 czerwca 2012, 10:30
autor: lolek
Skoro robisz nową osadę to może starej chcesz się pozbyć?

Re: Mój wielki bull
: 18 czerwca 2012, 11:29
autor: Antonio
Nie wykluczam że istnieje takie prawdopodobieństwo że skończy jak jeden z puntów w K/S.
Ale w wersji ogołoconej z regulowanej stopki i bączka od pasa, gdyż obydwa elementy są z oryginalnej osady i każdy ewentualny nabywca ma je u siebie na miejscu
Ale nie ma jeszcze co się targować bo proces wykonania nowej może i ze trzy miesiące jak nie dłużej trwać.