Taki tam samopał
: 13 lutego 2012, 12:53
Zimno i cimno, to se wydumałem taki mały, prosty, tani śrutomiot.
Oczywiście w zacnym kalibrze .22.

Lufa kaliber .22, zewnętrzna 14 mm długość użyteczna około 250 mm.
Prostota polega na tym że lufa stanowi jedną część z komorą na śrut i dosyłacz.
Sam układ zaworu i zasobnika CO2 w rękojeści daje (moim zdaniem) większe możliwości tuningu niż w 2240.
Chodzi o to że w LOV-iku rura naboju CO2 jest ciśnieniowa i stanowi zarazem zasobnik
gazowego CO2 dla zaworu strzałowego.
Miałem podobnego Lovika 4,5 mm z lufą od IZH-61 czterdzieści parę centymetrów i spokojnie miałem 200 m/sek.
Natomiast składność jest kapitalna.
Koszt "kolby" to niecałe 12 złotych - i jeszcze nam plasticzana plujka zostaje.
Co wyjdzie to zobaczymy - pochwalę się na pewno.
Oczywiście w zacnym kalibrze .22.

Lufa kaliber .22, zewnętrzna 14 mm długość użyteczna około 250 mm.
Prostota polega na tym że lufa stanowi jedną część z komorą na śrut i dosyłacz.
Sam układ zaworu i zasobnika CO2 w rękojeści daje (moim zdaniem) większe możliwości tuningu niż w 2240.
Chodzi o to że w LOV-iku rura naboju CO2 jest ciśnieniowa i stanowi zarazem zasobnik
gazowego CO2 dla zaworu strzałowego.
Miałem podobnego Lovika 4,5 mm z lufą od IZH-61 czterdzieści parę centymetrów i spokojnie miałem 200 m/sek.
Natomiast składność jest kapitalna.
Koszt "kolby" to niecałe 12 złotych - i jeszcze nam plasticzana plujka zostaje.
Co wyjdzie to zobaczymy - pochwalę się na pewno.