Witam wszystkich jegrów.
: 25 lipca 2012, 00:16
Witam wszystkich jegrów.
Zarejestrowałem się na forum kilka dni temu. Na razie czytam, przeczytałem już prawie wszystko, tematy są niezwykle ciekawe, zwłaszcza o polowanku.
Czytam raczej wieczorami, w dzień pracuję na zakąskę do czyścioszki
Interesowało mnie to chyba od zawsze, znaczy strzelanko.
Może parę słów o sobie.
Mieszkam w Krakowie. Oprócz pukania z plujki łowię pstrągi, a właściwie powinienem napisać, że usiłuję łowić, bo przez ostatnie lata coś mi nie idzie
Strzelam sobie na międzywalu wiślanym powyżej Krakowa, tereny dość ciekawe, dzikie, zakrzaczone i mało uczęszczane przez wycieczkowiczów, z wyjątkiem łikendów, wtedy można spotkać wielu wędkarzy.
W ubiegłym roku wszedłem w posiadanie
dwóch działek, 20 kilometrów od Kraka, jedna sucha, płaska, o wymiarach 18x120 metrów, trawa po pas, druga podobnej wielkości,ale podmokła(chyba), bo zarośnięta trzciną i krzaczorami. Do pykania tarczowego nieźle się nadają, i chyba tyle, bo podczas moich, rzadkich tam pobytów, nie zauważyłem żadnych bożych stworzeń, pewnie kiepsko się rozglądałem, albo konkurencja grasuje...
Sprzęt. Tutaj niestety nie mam się specjalnie czym pochwalić, crosman 2260 z kolimatorkiem kupiony kilka lat temu i crosman 1377 otrzymany w prezencie dwa tygodnie temu od kumpla, kupiony w Ameryce, ale taki model różniący się od tych dostępnych u nas, być może jakiś staroć, ale sprawny dość...W każdym razie z dodatkowym bezpiecznikiem, przed oddaniem strzału trzeba odciągnąć ustrojstwo znajdujące się na końcu rury ze sprężanym powietrzem.
No, chyba tyle na początek.
Zarejestrowałem się na forum kilka dni temu. Na razie czytam, przeczytałem już prawie wszystko, tematy są niezwykle ciekawe, zwłaszcza o polowanku.
Czytam raczej wieczorami, w dzień pracuję na zakąskę do czyścioszki
Interesowało mnie to chyba od zawsze, znaczy strzelanko.
Może parę słów o sobie.
Mieszkam w Krakowie. Oprócz pukania z plujki łowię pstrągi, a właściwie powinienem napisać, że usiłuję łowić, bo przez ostatnie lata coś mi nie idzie
Strzelam sobie na międzywalu wiślanym powyżej Krakowa, tereny dość ciekawe, dzikie, zakrzaczone i mało uczęszczane przez wycieczkowiczów, z wyjątkiem łikendów, wtedy można spotkać wielu wędkarzy.
W ubiegłym roku wszedłem w posiadanie
Sprzęt. Tutaj niestety nie mam się specjalnie czym pochwalić, crosman 2260 z kolimatorkiem kupiony kilka lat temu i crosman 1377 otrzymany w prezencie dwa tygodnie temu od kumpla, kupiony w Ameryce, ale taki model różniący się od tych dostępnych u nas, być może jakiś staroć, ale sprawny dość...W każdym razie z dodatkowym bezpiecznikiem, przed oddaniem strzału trzeba odciągnąć ustrojstwo znajdujące się na końcu rury ze sprężanym powietrzem.
No, chyba tyle na początek.