Śruty ------> Eksperyment
: 07 stycznia 2011, 02:09
Z racji że nie strzelam z żadnych markowych śrutów zrobiłem sobie kiedyś " kalibrator ". W podłużnym kawałku mosiądzu wywierciłem ileś tam otworów wiertłem 4,51. Krawędzie tych otworów zerwałem większym wiertłem. No i jak się mi nudziło to brałem sobie paczuszkę śrutów i przeciskałem przez te otwory ( jedne fajnie przechodziły, inne mniej fajne a nie które na hama
nie przypominam sobie żeby któryś swobodnie przeleciał
) Taki skalibrowany śrut przezemnie maił większe Vo o około 7-8-9 m/s od niekalibrowanego, a wygląda to tak :

Zawsze zbieram po sobie śruty, oczywiście jak leżą w kupie, z desek nie wydłubuje
I powiem że troszkę już tego mam.. Więc natknęło mnie by za eksperymentować. Połączyć kalibrator ze zużytymi pestkami.
A więc. Na Palniku pieca gazowego położyłem kawałek blachy, a na blachę kalibrator i odpaliłem ogień. Kiedy impreza się nagrzała do 3 otworów zacząłem wrzucać śruty żeby się topiły. Niestety po przetopieniu "ołowianka" nie byłą jednorodna
Dodałbym kalafonii ale wtedy by się zlutowało z kalibratorem, mimo tego dokończyłem dzieła. Po wybiciu ołowiu z otworów uzyskałem coś takiego :

Wiem nie posiadają kielicha i są to poprostu walce, ale jak mówię to eksperyment. Do każdego otworu weszły po 3 śruty, każdy o masie 0,535 g (wg producenta). Przed wyjęciem ściąłem delikatne nadlewki. Śrut taki jak na zdjęciu powyżej uzyskał na chrono 89 m/s (
) Zniesmaczony tym pozostałe dwa opiłowałem nadając im jakiś wygląd i wrzuciłem go do naolejowanych śrutów żeby się nasmarował :

Tak przygotowany uzyskał na chrono 130 m/s
Masę śrutu przyjąłem orientacyjnie 1,4 g (3x0,535 - obróbka
)
Po przebiciu kliku warstw dżinsu za chrono wygląda tak :
Chciałem pokazać piękne nacięcia od gwintu lufy, ale cóż można zrobić webcamerą
Reasumując : Taki pełny wałek bez kielicha dla limitowej wiatrówki jest twardym orzechem do zgryzienia.. ze względu bynajmniej na tarcie w lufie i kto wie może nieszczelności wokół pocisku
Jednak myślę nad tym dalej bo kto wie.. ale fajnie było by mieć kilka lepszych pestek na specjalną okazje własnej produkcji


Zawsze zbieram po sobie śruty, oczywiście jak leżą w kupie, z desek nie wydłubuje
A więc. Na Palniku pieca gazowego położyłem kawałek blachy, a na blachę kalibrator i odpaliłem ogień. Kiedy impreza się nagrzała do 3 otworów zacząłem wrzucać śruty żeby się topiły. Niestety po przetopieniu "ołowianka" nie byłą jednorodna

Wiem nie posiadają kielicha i są to poprostu walce, ale jak mówię to eksperyment. Do każdego otworu weszły po 3 śruty, każdy o masie 0,535 g (wg producenta). Przed wyjęciem ściąłem delikatne nadlewki. Śrut taki jak na zdjęciu powyżej uzyskał na chrono 89 m/s (
Tak przygotowany uzyskał na chrono 130 m/s
Masę śrutu przyjąłem orientacyjnie 1,4 g (3x0,535 - obróbka
Po przebiciu kliku warstw dżinsu za chrono wygląda tak :
Chciałem pokazać piękne nacięcia od gwintu lufy, ale cóż można zrobić webcamerą
Reasumując : Taki pełny wałek bez kielicha dla limitowej wiatrówki jest twardym orzechem do zgryzienia.. ze względu bynajmniej na tarcie w lufie i kto wie może nieszczelności wokół pocisku