Ploter CNC
: 07 kwietnia 2014, 18:48
Dawno temu postanowiłem że zrobię CNC, ponieważ te które oferowały firmy, były albo dla mnie za drogie albo nie spełniały moich oczekiwań.
Stół roboczy 750X560, w osi Z 190mm Silniki krokowe 4,2A 4Nm. Prowadnice liniowe japońskiej firmy NSK 30mm, na osi X,Y z poczwórnymi jezdniami. Kupiłem je okazyjnie, po naprawdę przystępnej cenie. Śruby kulowe bezluzowe o skoku 5mm, kupiłem w Singapurze bezpośrednio w firmie która je produkuje czyli WANTAI MOTOR, tak samo jak silniki krokowe i sterowniki do nich. Zastosowałem przełożenie 2:1, ponieważ posuwy jakich będę używał mieścić się będą w granicy do 800mm/min, więc prędkości mi nie potrzebne, a przez przełożenie zwiększyłem sobie ich moc. Sterowanie kupiłem PIKO jest to polski kontroler razem z oprogramowaniem, obsługującym 4 osie i taki właśnie był mi potrzebny. Cenowo całkiem przystępnie, jeśli ktoś się orientuje to powiem że tańszy od MAch3, którego używam do wycinania kolb. Zamontowałem jeszcze czujnik wysokości narzędzia i nawet działa.
W sumie ploter będzie 4 osiowy, czwarta oś jest właśnie w wykonaniu i czeka na chwilę wolnego, abym mógł ją skończyć. Generalnie to jak się sprawdzi to się dopiero okaże, ponieważ testowo wyciąłem tylko jedną ósemkę, więc nawet nie mam co powiedzieć na ten temat. W sumie wszystko wykonałem sam prócz oczywistych rzeczy jak wyżej wspomniane.
Rama wykonana z profilu zamkniętego 100X4, chciałem 100X5 ale nie było. Stół wykonany również we własnym zakresie z aluminium PA6, frezowany dopiero po uruchomieniu maszyny, czyli na odchyłek na nim żadnych nie będę miał. Rowki teowe również wyfrezowane po wyrównaniu stołu, i tu ciekawostka frez teowy zakupiony w Chinach za 30 zł z wysyłką, wystarczył mi na prawie wszystkie rowki, złamał się dopiero na ostatnim rowku i w sumie z mojej winy bo zachciało mi się odgarniać wióry i frez złapał mi blaszkę. Nasze krajowe frezy kosztują 300 zł netto, a taka praca z rowkami raczej mi się więcej nie powtórzy więc zaoszczędziłem sporo kasy.
Filmik z pracy maszyny wrzucę jak będę już na niej wycinał, pewnie najpóźniej po jutrze.
No i muszę się pochwalić że nawet elektronikę sam podłączyłem, a muszę przyznać że w tej dziedzinie jestem komplety osioł.
Poniżej fotka maszyny i skrzynki z kabelkami.


Stół roboczy 750X560, w osi Z 190mm Silniki krokowe 4,2A 4Nm. Prowadnice liniowe japońskiej firmy NSK 30mm, na osi X,Y z poczwórnymi jezdniami. Kupiłem je okazyjnie, po naprawdę przystępnej cenie. Śruby kulowe bezluzowe o skoku 5mm, kupiłem w Singapurze bezpośrednio w firmie która je produkuje czyli WANTAI MOTOR, tak samo jak silniki krokowe i sterowniki do nich. Zastosowałem przełożenie 2:1, ponieważ posuwy jakich będę używał mieścić się będą w granicy do 800mm/min, więc prędkości mi nie potrzebne, a przez przełożenie zwiększyłem sobie ich moc. Sterowanie kupiłem PIKO jest to polski kontroler razem z oprogramowaniem, obsługującym 4 osie i taki właśnie był mi potrzebny. Cenowo całkiem przystępnie, jeśli ktoś się orientuje to powiem że tańszy od MAch3, którego używam do wycinania kolb. Zamontowałem jeszcze czujnik wysokości narzędzia i nawet działa.
W sumie ploter będzie 4 osiowy, czwarta oś jest właśnie w wykonaniu i czeka na chwilę wolnego, abym mógł ją skończyć. Generalnie to jak się sprawdzi to się dopiero okaże, ponieważ testowo wyciąłem tylko jedną ósemkę, więc nawet nie mam co powiedzieć na ten temat. W sumie wszystko wykonałem sam prócz oczywistych rzeczy jak wyżej wspomniane.
Rama wykonana z profilu zamkniętego 100X4, chciałem 100X5 ale nie było. Stół wykonany również we własnym zakresie z aluminium PA6, frezowany dopiero po uruchomieniu maszyny, czyli na odchyłek na nim żadnych nie będę miał. Rowki teowe również wyfrezowane po wyrównaniu stołu, i tu ciekawostka frez teowy zakupiony w Chinach za 30 zł z wysyłką, wystarczył mi na prawie wszystkie rowki, złamał się dopiero na ostatnim rowku i w sumie z mojej winy bo zachciało mi się odgarniać wióry i frez złapał mi blaszkę. Nasze krajowe frezy kosztują 300 zł netto, a taka praca z rowkami raczej mi się więcej nie powtórzy więc zaoszczędziłem sporo kasy.
No i muszę się pochwalić że nawet elektronikę sam podłączyłem, a muszę przyznać że w tej dziedzinie jestem komplety osioł.
Poniżej fotka maszyny i skrzynki z kabelkami.