Serdeczne "dzień dobry" wszystkim.
: 06 grudnia 2022, 21:11
Co prawda kilka tygodni temu zarejestrowałem się na innym forum o broni, ale dziś szukałem czegoś tylko o wiatrówkach i postanowiłem zagościć tutaj.
Nazywam się Kacper i mam 44 lata. Pierwszy kontakt z wiatrówką miałem w wieku 7 lat, kiedy to kolega taty pożyczył nam Slavię na około 2 tygodnie. Wtedy załapałem bakcyla. W wieku kilkunastu lat kupiłem dwa pistolety "wiatrówkopodobne" od znajomego. Nie były celne, ani mocne, ale wystarczyły aby się dobrze bawić. Nie miałem śrutów, to strzelałem czym się dało :) Kilka lat później, już na studiach kupiłem HW40 GL i jakiegoś Umarexa CO2 z magazynkiem. To był czas, kiedy zacząłem się bawić strzelaniem do tarczy i brałem nawet uczestnictwo w gładkolufowej lidze internetowej. Dalej była długa przerwa, ale kilka lat temu mój tata, z racji posiadania nowego domu i dużego ogrodu kupił kilka pistoletów i karabinków. No i wróciła pasja. Strzelałem u taty, a od około 2 miesięcy mam własnego HW40, a właściwie dwa, ale drugi czeka na lunetę.
Strzelam sobie codziennie przed pracą i po pracy. Prowadzę niewielką firmę, mam magazyn, gdzie pod dachem mam w linii prostej 39 metrów. Porobiłem sobie na podłodze linie co 5m i bawię się. Moim celem jest wyciśnięcie z HW40 ile się da. Jeden ma służyć do zabawy tarczowej 5m, 10m, 15m, ale drugi po założeniu optyki będzie inaczej pracował.
Serdecznie was witam i proszę o wyrozumiałość. Świat wiatrówek dopiero poznaję. Zaczęło się od HW40, ale w planach (na wiosnę) jest też Zoraki i HW30. Co dalej? się zobaczy :) Arsenał będę powiększał w miarę uzgodnień z żoną, bo mieszkanie w bloku nie pozwoli na zbyt wiele.
Nazywam się Kacper i mam 44 lata. Pierwszy kontakt z wiatrówką miałem w wieku 7 lat, kiedy to kolega taty pożyczył nam Slavię na około 2 tygodnie. Wtedy załapałem bakcyla. W wieku kilkunastu lat kupiłem dwa pistolety "wiatrówkopodobne" od znajomego. Nie były celne, ani mocne, ale wystarczyły aby się dobrze bawić. Nie miałem śrutów, to strzelałem czym się dało :) Kilka lat później, już na studiach kupiłem HW40 GL i jakiegoś Umarexa CO2 z magazynkiem. To był czas, kiedy zacząłem się bawić strzelaniem do tarczy i brałem nawet uczestnictwo w gładkolufowej lidze internetowej. Dalej była długa przerwa, ale kilka lat temu mój tata, z racji posiadania nowego domu i dużego ogrodu kupił kilka pistoletów i karabinków. No i wróciła pasja. Strzelałem u taty, a od około 2 miesięcy mam własnego HW40, a właściwie dwa, ale drugi czeka na lunetę.
Strzelam sobie codziennie przed pracą i po pracy. Prowadzę niewielką firmę, mam magazyn, gdzie pod dachem mam w linii prostej 39 metrów. Porobiłem sobie na podłodze linie co 5m i bawię się. Moim celem jest wyciśnięcie z HW40 ile się da. Jeden ma służyć do zabawy tarczowej 5m, 10m, 15m, ale drugi po założeniu optyki będzie inaczej pracował.
Serdecznie was witam i proszę o wyrozumiałość. Świat wiatrówek dopiero poznaję. Zaczęło się od HW40, ale w planach (na wiosnę) jest też Zoraki i HW30. Co dalej? się zobaczy :) Arsenał będę powiększał w miarę uzgodnień z żoną, bo mieszkanie w bloku nie pozwoli na zbyt wiele.