Wkładka jednostrzałowa do Airmaster Puncher
: 29 marca 2016, 14:05
Wszyscy posiadacze Puncherów mają ten sam problem co ja. Wadliwie działające magazynki. Niestety do tej pory producent nic z tym nie zrobił, a na rynku nie ma wkładek jednostrzałowych mogących ten problem choć połowicznie rozwiązać. Być może dzieje się tak dlatego, że to stosunkowo młody karabinek i jeszcze nie przeszedł "chorób wieku dziecięcego", ale problem jest i tylko nieliczni mogą się pochwalić sprawnymi magami do Punchera. Ja niestety do nich nie należę. Postanowiłem coś z tym zrobić i na bazie jednego zestawowego magazynka wykonałem wkładkę jednostrzałową.
Założyłem, że bryłę wkładki "wyrzeźbię" z żywicznego odlewu oryginalnego maga. W tym celu pozaklejałem wszystkie otwory maga, dorobiłem stopkę z plasteliny a następnie formę z rury PCV średnicy 75mm. Magazynek ustawiłem w formie, zalałem silikonem formierskim Gumosil WW, odpowietrzyłem pompą próżniową i odstawiłem do dnia następnego. Po wyciągnięciu oryginalnego maga otrzymałem formę w której odlałem z miękkiej żywicy poliuretanowej kopię magazynka:


Mając materiał wyjściowy przystąpiłem do planowania kształtu przyszłej wkładki. Założyłem, że całość ma się wsuwać na miejsce magazynka i ma być z nim wymienna. To wymusiło pozostawienie "szyny". Wszysko ponad nią nie było już potrzebne. Chciałem też, aby śrut położony na krawędzi wkładki sam staczał się do gniazda, stąd lekko pochyły kształt ścianki do podawania śrutu. Byłoby też miło, gdyby przy pochyleniu w lewo (jestem praworęczny) peletka nie wypadła z gniazda. Dlatego lewa strona wkładki jest wyższa. Kształt naniosłem flamastrem na odlew maga, rozwierciłem otwór na śrut i przyciąłem odlew do zaplanowanego kształtu. Po przymiarce doszedłem do wniosku, że dobrze byłoby dodać coś w rodzaju "stopki" zapobiegającej zbyt głębokiemu wsunięciu wkładki. Wykonałem ją z paska polistyrenu.

Teraz powtórka z rozrywki czyli nowa forma.

Do odlewów docelowych wybrałem twardą żywicę poliuretanową zabarwioną czarną modelarską farbą olejną. Z formy wychodzi coś takiego:

Po odcięciu nadlewki wypolerowaniu, doklejeniu dystansów (niestety żywica miała skurcz i wkładka siedziała trochę za luźno dlatego nakleiłem paski z polistyrenu żeby to zniwelować) gotowy wyrób wygląda następująco:



A w karabinku wygląda to tak:



Eksploatuję ten chałupniczy wyrób coś koło 2 miesięcy i jestem zadowolony. Myślę, że tą metodą można dorobić wkładki do wielu innych karabinków. W razie potrzeby służę instruktarzem.
Założyłem, że bryłę wkładki "wyrzeźbię" z żywicznego odlewu oryginalnego maga. W tym celu pozaklejałem wszystkie otwory maga, dorobiłem stopkę z plasteliny a następnie formę z rury PCV średnicy 75mm. Magazynek ustawiłem w formie, zalałem silikonem formierskim Gumosil WW, odpowietrzyłem pompą próżniową i odstawiłem do dnia następnego. Po wyciągnięciu oryginalnego maga otrzymałem formę w której odlałem z miękkiej żywicy poliuretanowej kopię magazynka:


Mając materiał wyjściowy przystąpiłem do planowania kształtu przyszłej wkładki. Założyłem, że całość ma się wsuwać na miejsce magazynka i ma być z nim wymienna. To wymusiło pozostawienie "szyny". Wszysko ponad nią nie było już potrzebne. Chciałem też, aby śrut położony na krawędzi wkładki sam staczał się do gniazda, stąd lekko pochyły kształt ścianki do podawania śrutu. Byłoby też miło, gdyby przy pochyleniu w lewo (jestem praworęczny) peletka nie wypadła z gniazda. Dlatego lewa strona wkładki jest wyższa. Kształt naniosłem flamastrem na odlew maga, rozwierciłem otwór na śrut i przyciąłem odlew do zaplanowanego kształtu. Po przymiarce doszedłem do wniosku, że dobrze byłoby dodać coś w rodzaju "stopki" zapobiegającej zbyt głębokiemu wsunięciu wkładki. Wykonałem ją z paska polistyrenu.

Teraz powtórka z rozrywki czyli nowa forma.

Do odlewów docelowych wybrałem twardą żywicę poliuretanową zabarwioną czarną modelarską farbą olejną. Z formy wychodzi coś takiego:

Po odcięciu nadlewki wypolerowaniu, doklejeniu dystansów (niestety żywica miała skurcz i wkładka siedziała trochę za luźno dlatego nakleiłem paski z polistyrenu żeby to zniwelować) gotowy wyrób wygląda następująco:



A w karabinku wygląda to tak:



Eksploatuję ten chałupniczy wyrób coś koło 2 miesięcy i jestem zadowolony. Myślę, że tą metodą można dorobić wkładki do wielu innych karabinków. W razie potrzeby służę instruktarzem.