Strona 1 z 1

Skóra z dzika. Potrzebna pomoc

: 18 maja 2017, 09:01
autor: Shadowstrike
Witam. Jako, że jestem nowym użytkownikiem forum nie wiem, czy moje pytanie jest zgodne z jego tematyką, więc jak coś to proszę o upomnienie.

Chodzi o mole, a dokładniej o szkodniki, które przyczepiły się do skóry dzika. Skóra od wczoraj leży na balkonie (została położona wieczorem) oraz została intensywnie spryskana olejkiem lawendowym wczoraj oraz dzisiaj rano i wyczesana twardą szczotką. Teraz leży i stale się nagrzewa bo jest u mnie więcej niż 20 stopni.

Niestety nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy pojawiły się mole. Na futrze można było zauważyć sporo wełnistych "kuleczek" (zostały już potraktowane szorstką szczotką), dorosłe osobniki i jedną białą larwę. Dlatego pytam, bo niezmiernie zależy mi na odratowaniu futrzaka: czy da radę pozbyć się szkodników i skóra będzie "zdatna do użytku"? Włosie samo z siebie nie wypada (jedynie podczas intensywnego szczotkowania). Czy już nie ma nadziei i lepiej wywalić?

Bardzo proszę o pomoc (lub odesłanie do właściwego forum :roll: )

Re: Skóra z dzika. Potrzebna pomoc

: 18 maja 2017, 10:49
autor: Fiona
Olejki i temu podobne repelenty stosuje się w celu zapobieżenia takim sytuacjom. Nie wiem w jakim stanie jest skóra ale jeżeli chcesz uratować to co zostało to skórę spryskać środkiem owadobójczym DEET albo permetryny na 2-3 tygodnie a po tym skóra na słońce do przewietrzenia.

Re: Skóra z dzika. Potrzebna pomoc

: 18 maja 2017, 11:12
autor: BiMa
Kiedyś ktos stary mówił mi że robiło się terpentyna jak skurw zaczynał grzyb brać mięśniem ile w tym prawdy :-) zapach musiał być fajny hehhe

Re: Skóra z dzika. Potrzebna pomoc

: 18 maja 2017, 11:37
autor: bosh6
Idź do pierwszego z brzegu gabinetu wet i poproś preparat ektopar spray na 0.5l wody. Spryskaj sobie 2 dni pod rząd, przewietrz kilka dni i możesz zabierać do domu.

Re: Skóra z dzika. Potrzebna pomoc

: 18 maja 2017, 12:25
autor: Shadowstrike
Sam dzik jest w stanie nienaruszonym (brak ubytków sierści), na pierwszy rzut oka wygląda normalnie, włos nie wypada, jedynie puch podczas szczotkowania, nie wydziela też żadnego intensywnego zapachu. Profesjonalnie wyprawiony. Po kilku godzinach mocnego grzania na słońcu wypadły z niego urocze białe "maluszki"- martwe lub ledwo żywe.

Niestety po dokładnym obejrzeniu niemal cała powierzchnia jest pokryta szarym puchem- wśród włosów, przy samej skórze. Ręczne usunięcie tego paskudztwa jest chyba niemożliwe, tyle tego jest. Pryskam go profilaktycznie lawendą. Dzikus jest chyba źródłem zarazy i boję się go trzymać na balkonie ze względu na sąsiadów i własne mieszkanie (mam go dopiero od wczoraj). Myślę o dokładnym wytrzepaniu go gdzieś na polanie w lesie i spryskaniu tym, co polecacie ale im bardziej mu się przyglądam z bliska tym mniej mam optymizmu.

Dziękuję bardzo za pomoc, widzę, że bez chemii się nie obędzie..o ile w ogóle jest sens trzymania tego w domu.

Re: Skóra z dzika. Potrzebna pomoc

: 18 maja 2017, 14:54
autor: Piotrek
Shadowstrike pisze:
Niestety po dokładnym obejrzeniu niemal cała powierzchnia jest pokryta szarym puchem- wśród włosów, przy samej skórze. Ręczne usunięcie tego paskudztwa jest chyba niemożliwe, tyle tego jest.
Szarym puchem? Chodzi Ci o podszerstek?

Re: Skóra z dzika. Potrzebna pomoc

: 18 maja 2017, 15:10
autor: Ojciec
Kup to http://allegro.pl/afanisep-25wp-killer- ... 79071.html i rozrób na 3l wody, spryskaj ręcznym rozpylaczem. Oparte na permetrynie, nie szkodzi ludziom, ze zwierząt koty trzeba trzymać z daleka. Resztę która Ci zostanie możesz popryskać miejsca gdzie gromadzą Ci się muchy czy inne robactwo, np. w kotłowni. Ewentualnie psa jeśli masz, będzie zabezpieczony od pcheł i kleszczy.

Re: Skóra z dzika. Potrzebna pomoc

: 18 maja 2017, 17:38
autor: Shadowstrike
Piotrek pisze:Szarym puchem? Chodzi Ci o podszerstek?
Bardziej to wygląda jak mieszanina kurzu, miejscami z jajami moli. Nie jest to podszerstek, tylko jakiś rodzaj brudu, który nie wrasta w skórę ale do niej przylega (można to ściągnąć palcami ale tyle tego jest, że nie da rady- jedynie drucianą szczotką). Dzik jest ciemnobrązowy, a jak wcześniej było wspomniane wyczesywany był z niego puch wraz z tym kurzem i jajkami moli- puch w brązowym a nie szarym kolorze. Różni się to od podszerstka kolorem i ogólnym wyglądem: sierść dzika jest puszysta i miękka a ten kurz szary i zbity i bardzo dużo w nim jajeczek. To mnie trochę wystraszyło. Sama skóra w bardzo dobrym stanie- w ogóle nie linieje mimo inwazji szkodnika.

W sobotę dziczek ma zaplanowane porządne czyszczenie z tego, wraz z chemiczną dezynfekcją na świeżym powietrzu na prywatnym terenie.
Ojciec pisze:Kup to http://allegro.pl/afanisep-25wp-killer- ... 79071.html i rozrób na 3l wody, spryskaj ręcznym rozpylaczem.
Dzięki, też o tym czytałam, że bardzo dobry, muszę koniecznie kupić.

Re: Skóra z dzika. Potrzebna pomoc

: 18 maja 2017, 18:38
autor: Neo
Po popryskaniu włóż do dużego wora foliowego na czas 2-3 dni,zawiązując szczelnie.Po tygodniu powtórka,w worze nie zostawiaj na słońcu.