W zeszły czwartek przyjechał, postrzelan był i rozłożon.
Przepolerowałem cylinder, powtykałem smaru do przegubów, dwie rzeczy do zrobienia - chciałbym trochę vortexa dopompować, ma ktoś złoty środek, tak żeby miał pie**olnięcie i jednocześnie celność zachować? W barach wyrażony najlepiej, tłok mocno hałasuje przy oddaniu ciśnienia w śrut, myślałem żeby mu dotoczyć ślizg z teflonu, tylko nie wiem czy się nie rozdupi?
Strasznie kaszaniasty spust jest, znaczy pływa bardzo, niby pisali że ma być regulacja, ale chyba sie jakiemuś ahmedowi popieprzyło jak robił opis, chyba że ta regulacja to w technologii fryzury delfina z nowej huty w technologi stealth. Tak myślę że można mu skrócić skok wyciągając kołek zaznaczony bolszewickim tfu kolorem na fotce i robiąc tam tulejke, tyż z teflonu, tak żeby się opierała o blaszke poniżej:
Coś ktoś wie czy tak można?
Jeszcze jedno pytanie, miał ktos styczność z hydrografiką? Chciałbym dociążyć polimerową osadę bo całość mocno leci na ryj i zamiast czarnego plastiku zarzucić jakieś kamo, ostatnio jak przeglądałem forum misiających to pisali że zielone kolby mają tylko paskudne kutasy z wąsami co chodzą polować, co prawda wąsów nie mam i nie poluje, ale reszta się zgadza no poza tym lubię cycki i broń taktyczną, bo są ładne. Warto kupować taka folię i aktywator, czy lepiej malować?




