Założyłem, że bryłę wkładki "wyrzeźbię" z żywicznego odlewu oryginalnego maga. W tym celu pozaklejałem wszystkie otwory maga, dorobiłem stopkę z plasteliny a następnie formę z rury PCV średnicy 75mm. Magazynek ustawiłem w formie, zalałem silikonem formierskim Gumosil WW, odpowietrzyłem pompą próżniową i odstawiłem do dnia następnego. Po wyciągnięciu oryginalnego maga otrzymałem formę w której odlałem z miękkiej żywicy poliuretanowej kopię magazynka:


Mając materiał wyjściowy przystąpiłem do planowania kształtu przyszłej wkładki. Założyłem, że całość ma się wsuwać na miejsce magazynka i ma być z nim wymienna. To wymusiło pozostawienie "szyny". Wszysko ponad nią nie było już potrzebne. Chciałem też, aby śrut położony na krawędzi wkładki sam staczał się do gniazda, stąd lekko pochyły kształt ścianki do podawania śrutu. Byłoby też miło, gdyby przy pochyleniu w lewo (jestem praworęczny) peletka nie wypadła z gniazda. Dlatego lewa strona wkładki jest wyższa. Kształt naniosłem flamastrem na odlew maga, rozwierciłem otwór na śrut i przyciąłem odlew do zaplanowanego kształtu. Po przymiarce doszedłem do wniosku, że dobrze byłoby dodać coś w rodzaju "stopki" zapobiegającej zbyt głębokiemu wsunięciu wkładki. Wykonałem ją z paska polistyrenu.

Teraz powtórka z rozrywki czyli nowa forma.

Do odlewów docelowych wybrałem twardą żywicę poliuretanową zabarwioną czarną modelarską farbą olejną. Z formy wychodzi coś takiego:

Po odcięciu nadlewki wypolerowaniu, doklejeniu dystansów (niestety żywica miała skurcz i wkładka siedziała trochę za luźno dlatego nakleiłem paski z polistyrenu żeby to zniwelować) gotowy wyrób wygląda następująco:



A w karabinku wygląda to tak:



Eksploatuję ten chałupniczy wyrób coś koło 2 miesięcy i jestem zadowolony. Myślę, że tą metodą można dorobić wkładki do wielu innych karabinków. W razie potrzeby służę instruktarzem.


