Drogą kupna nabyłem pistolet LOV 21 jako że pistolet był daleki od technicznego ideału i moich oczekiwań trzeba było co nieco w nim zmienić.
Pierwsza akcja to wymiana "dziurkacza" od bombiczek z czeskich na nanasze.
Kolejny zonk to "wylatająca" lufa,trza było dorobić nowy transferport,lepiej spadowany z otworami w lufie i "bloku". Przy okazji wyszło że otwór w lufie był zdławiony przez gluta którym był wklejony oryginalny transferport,wyczyszczenie sprawiło że "moc" pistola wzrosła dwu krotnie.
Po zmontowaniu wszystkiego do kupy przyszedł czas na spust bo taki "matchowy" mi nie leży,wolę takie twardsze,bojowe. Aby zmienić działanie spustu musiałem dorobić nowy zbijak.
Kolejnym etapem cywilizowania plujki była wymiana popychacza śrutu bo oryginalny dosułał śrut za płytko i buł mocno nieszczelny. Dorobiłem nowy rygiel z ryglem bo oryginalny potrafił się otwierać w czasie strzału pomimo że był dociskany kulką na sprężynce. Nowy popychacz jest ryglowany przez obrót i nie ma szans żeby się otworzył przy strzale,a dodatkowo jest lepiej dopasowany i szczelniejszy.
I efekt końcowy
LOV 21 moje boje
Moderatorzy: Neo, arkadyjczyk
- loopess
- Sponsor forum

- Posty: 2354
- Rejestracja: 31 sierpnia 2014, 02:18
- Arsenał: Trzecia noga
- Kontakt:
- jakiii
- Zasłużony Hunter

- Posty: 5603
- Rejestracja: 18 sierpnia 2011, 20:59
- Arsenał:
Re: LOV 21 moje boje
Ale dzięki temu robi za świetny kompensator/absorber podrzutu.loopess pisze:Dorobiłem nowy rygiel z ryglem bo oryginalny potrafił się otwierać w czasie strzału pomimo że był dociskany kulką na sprężynce.
- fiszer
- Zasłużony Hunter

- Posty: 4549
- Rejestracja: 26 października 2017, 18:27
- Arsenał: Proca
Re: LOV 21 moje boje
Powróciły wspomnienia. Miło wspominam tego pistola mimo iż wiele poprawek trzeba było zrobić łącznie z mało dokładnymi przyrządami celowniczymi