A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Moderatorzy: Neo, arkadyjczyk
- .22
- Stary Hunter

- Posty: 3732
- Rejestracja: 03 marca 2014, 15:45
- Arsenał: B3, Hatsan 20
- Lokalizacja: Kula ziemska.
A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Macie tu kilka fotek.
Jak to działa z punktu widzenia użytkownika:
Naciśnięcie ekodera uruchamia lub zatrzymuje turbinę. Kręcąc lewo i prawo można ustawić docelową temperaturę wody bez wchodzenia do menu.
W menu są zawarte wszystkie funkcje dotychczasowego sterownika plus dodałem od siebie kilka funkcjonalności, takich jak zegar czasu rzeczywistego i zapisywanie wszystkich zdarzeń (uruchomienie, przedmuch, włączenie pompy cyrkulacyjnej itd) w pliku.txt na karcie sd.
Przed każdym zapisem sterownik sprawdza czy kartę jest obecna, jeśli jej nie ma przy napisie SD pojawia się wykrzyknik i brak karty jest odnotowany w eeprom. Gdy karta wraca na swoje miejsce to do pięciu zdarzeń z eeprom jest przepisywanych na kartę i dalej już idzie normalnie.
Nie ma sensu zapisu co zadany czas, szkoda karty, szkoda przeglądania setek takich samych linijek różniących się tylko czasem.
Dodałem opcję zrzutu danych poprzez port szeregowy gdyby nie chciało wyciągać się karty ze slotu, ale bardzo możliwe że do obsługi tej funkcji dodam drugi układ żeby niepotrzebnie nie obciążać sterownika podczas pracy.
Teraz czekam na dimmer PWM i na razie prace stoją, zresztą na dziś wystarczy tego dobrego.
Jak to działa z punktu widzenia użytkownika:
Naciśnięcie ekodera uruchamia lub zatrzymuje turbinę. Kręcąc lewo i prawo można ustawić docelową temperaturę wody bez wchodzenia do menu.
W menu są zawarte wszystkie funkcje dotychczasowego sterownika plus dodałem od siebie kilka funkcjonalności, takich jak zegar czasu rzeczywistego i zapisywanie wszystkich zdarzeń (uruchomienie, przedmuch, włączenie pompy cyrkulacyjnej itd) w pliku.txt na karcie sd.
Przed każdym zapisem sterownik sprawdza czy kartę jest obecna, jeśli jej nie ma przy napisie SD pojawia się wykrzyknik i brak karty jest odnotowany w eeprom. Gdy karta wraca na swoje miejsce to do pięciu zdarzeń z eeprom jest przepisywanych na kartę i dalej już idzie normalnie.
Nie ma sensu zapisu co zadany czas, szkoda karty, szkoda przeglądania setek takich samych linijek różniących się tylko czasem.
Dodałem opcję zrzutu danych poprzez port szeregowy gdyby nie chciało wyciągać się karty ze slotu, ale bardzo możliwe że do obsługi tej funkcji dodam drugi układ żeby niepotrzebnie nie obciążać sterownika podczas pracy.
Teraz czekam na dimmer PWM i na razie prace stoją, zresztą na dziś wystarczy tego dobrego.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
EKG - Elitarny Klub Geriatryczny. 
- .22
- Stary Hunter

- Posty: 3732
- Rejestracja: 03 marca 2014, 15:45
- Arsenał: B3, Hatsan 20
- Lokalizacja: Kula ziemska.
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Czekam na miażdżącą krytykę a tu nic?
EKG - Elitarny Klub Geriatryczny. 
- loopess
- Sponsor forum

- Posty: 2354
- Rejestracja: 31 sierpnia 2014, 02:18
- Arsenał: Trzecia noga
- Kontakt:
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Fajny "data loger" ... Masz tam jakieś algorytmy pracy czy tylko czyste włącz-wyłącz wentylator?
- .22
- Stary Hunter

- Posty: 3732
- Rejestracja: 03 marca 2014, 15:45
- Arsenał: B3, Hatsan 20
- Lokalizacja: Kula ziemska.
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Jest całkiem sporo zależności, do tego jest soft start turbiny, i jej spowalnianie gdy temperatura zbliży się do zadanej.loopess pisze: 28 stycznia 2026, 14:48 Fajny "data loger" ... Masz tam jakieś algorytmy pracy czy tylko czyste włącz-wyłącz wentylator?
Do czystego włącz-wyłącz bym kupił gotowy termostat za kilkanaście złotych i się z tym tyle nie pier....
EKG - Elitarny Klub Geriatryczny. 
- loopess
- Sponsor forum

- Posty: 2354
- Rejestracja: 31 sierpnia 2014, 02:18
- Arsenał: Trzecia noga
- Kontakt:
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Jeszcze pytanie czy to "kopciuszek" czy jakaś bardziej ambitna konstrukcja?
Jak tam jest z regulacją obrotów wentylatora bo z mojego kilkunastoletniego doświadczenia a walką z "zaawansowanymi" kotłami węglowymi to raczej "cinko" działała ta regulacja obrotów dmuchawy
Jak tam jest z regulacją obrotów wentylatora bo z mojego kilkunastoletniego doświadczenia a walką z "zaawansowanymi" kotłami węglowymi to raczej "cinko" działała ta regulacja obrotów dmuchawy
- .22
- Stary Hunter

- Posty: 3732
- Rejestracja: 03 marca 2014, 15:45
- Arsenał: B3, Hatsan 20
- Lokalizacja: Kula ziemska.
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
No działa cienko i lepiej nie będzie 
EKG - Elitarny Klub Geriatryczny. 
- .22
- Stary Hunter

- Posty: 3732
- Rejestracja: 03 marca 2014, 15:45
- Arsenał: B3, Hatsan 20
- Lokalizacja: Kula ziemska.
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Trzeba by dać sterowanie poprzez falownik i wtedy by było fajnie, ale moim zdaniem w tym przypadku to przerost formy nad treścią
EKG - Elitarny Klub Geriatryczny. 
- loopess
- Sponsor forum

- Posty: 2354
- Rejestracja: 31 sierpnia 2014, 02:18
- Arsenał: Trzecia noga
- Kontakt:
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Falownik do silnika jednofazowego to już lekka egzotyka... przyznam że na tyle lat pracy w przemyśle jeszcze takowego nie widziałem, w takich mały zastosowaniach to częściej były napędy prądu stałego,choć i trafiły się napędy prądu stałego po 150kW
-
mpkmpk
- Początkujący Hunter

- Posty: 327
- Rejestracja: 16 maja 2017, 20:33
- Arsenał: tak
- Lokalizacja: wwa
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Pewnie wiesz, bo co masz nie wiedzieć, ale jako że nie wchodziłeś głęboko w szczegóły, to na wszelki wypadek:
Daj ekstra czujnik, na wszystko. Albo i dwa, żeby nie było buby jak się jeden zepsuje i będzie podawał bzdury.
Pamiętaj o watchdogu, żeby nie było buby, jak się coś z jakiegobądź powodu powiesi. A w wersji premium to może nawet zewnętrzny układ sprawdzający podstawowe parametry życiowe sterownika i niech se MCUski ślą heartbeaty między sobą.
No i jakiś ekstra failsafe odcinający co trzeba (paliwo? zasilanie grzałki?), jeśli sam element wykonawczy sterownika się sklei/zapiecze/zepsuje
Btw, "dimmer PWM" czyli... tranzystor? ;)
Daj ekstra czujnik, na wszystko. Albo i dwa, żeby nie było buby jak się jeden zepsuje i będzie podawał bzdury.
Pamiętaj o watchdogu, żeby nie było buby, jak się coś z jakiegobądź powodu powiesi. A w wersji premium to może nawet zewnętrzny układ sprawdzający podstawowe parametry życiowe sterownika i niech se MCUski ślą heartbeaty między sobą.
No i jakiś ekstra failsafe odcinający co trzeba (paliwo? zasilanie grzałki?), jeśli sam element wykonawczy sterownika się sklei/zapiecze/zepsuje
Btw, "dimmer PWM" czyli... tranzystor? ;)
- .22
- Stary Hunter

- Posty: 3732
- Rejestracja: 03 marca 2014, 15:45
- Arsenał: B3, Hatsan 20
- Lokalizacja: Kula ziemska.
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Jestem jestem
Jest i watchdog, ale najważniejszy jest mechaniczny termostat który odetnie turbinę jeśli temperatura na kotle przekroczy 95 stopni
Jest i watchdog, ale najważniejszy jest mechaniczny termostat który odetnie turbinę jeśli temperatura na kotle przekroczy 95 stopni
EKG - Elitarny Klub Geriatryczny. 
- .22
- Stary Hunter

- Posty: 3732
- Rejestracja: 03 marca 2014, 15:45
- Arsenał: B3, Hatsan 20
- Lokalizacja: Kula ziemska.
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
To jest kopciuch klasy 5.loopess pisze: 28 stycznia 2026, 20:44 Jeszcze pytanie czy to "kopciuszek" czy jakaś bardziej ambitna konstrukcja?
Jak tam jest z regulacją obrotów wentylatora bo z mojego kilkunastoletniego doświadczenia a walką z "zaawansowanymi" kotłami węglowymi to raczej "cinko" działała ta regulacja obrotów dmuchawy
EKG - Elitarny Klub Geriatryczny. 
- .22
- Stary Hunter

- Posty: 3732
- Rejestracja: 03 marca 2014, 15:45
- Arsenał: B3, Hatsan 20
- Lokalizacja: Kula ziemska.
Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel
Sezon się kończy więc możliwe że w tygodniu założę nowy sterownik i zacznę testy. Póki trzeba codziennie hajcować nie chciałem ryzykować że coś pójdzie nie tak.
EKG - Elitarny Klub Geriatryczny. 