Strona 1 z 1

A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 26 stycznia 2026, 16:15
autor: .22
Macie tu kilka fotek.

Jak to działa z punktu widzenia użytkownika:

Naciśnięcie ekodera uruchamia lub zatrzymuje turbinę. Kręcąc lewo i prawo można ustawić docelową temperaturę wody bez wchodzenia do menu.

W menu są zawarte wszystkie funkcje dotychczasowego sterownika plus dodałem od siebie kilka funkcjonalności, takich jak zegar czasu rzeczywistego i zapisywanie wszystkich zdarzeń (uruchomienie, przedmuch, włączenie pompy cyrkulacyjnej itd) w pliku.txt na karcie sd.

Przed każdym zapisem sterownik sprawdza czy kartę jest obecna, jeśli jej nie ma przy napisie SD pojawia się wykrzyknik i brak karty jest odnotowany w eeprom. Gdy karta wraca na swoje miejsce to do pięciu zdarzeń z eeprom jest przepisywanych na kartę i dalej już idzie normalnie.

Nie ma sensu zapisu co zadany czas, szkoda karty, szkoda przeglądania setek takich samych linijek różniących się tylko czasem.

Dodałem opcję zrzutu danych poprzez port szeregowy gdyby nie chciało wyciągać się karty ze slotu, ale bardzo możliwe że do obsługi tej funkcji dodam drugi układ żeby niepotrzebnie nie obciążać sterownika podczas pracy.

Teraz czekam na dimmer PWM i na razie prace stoją, zresztą na dziś wystarczy tego dobrego.

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 27 stycznia 2026, 18:29
autor: .22
Czekam na miażdżącą krytykę a tu nic?

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 28 stycznia 2026, 14:48
autor: loopess
Fajny "data loger" ... Masz tam jakieś algorytmy pracy czy tylko czyste włącz-wyłącz wentylator?

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 28 stycznia 2026, 17:09
autor: .22
loopess pisze: 28 stycznia 2026, 14:48 Fajny "data loger" ... Masz tam jakieś algorytmy pracy czy tylko czyste włącz-wyłącz wentylator?
Jest całkiem sporo zależności, do tego jest soft start turbiny, i jej spowalnianie gdy temperatura zbliży się do zadanej.
Do czystego włącz-wyłącz bym kupił gotowy termostat za kilkanaście złotych i się z tym tyle nie pier....

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 28 stycznia 2026, 20:44
autor: loopess
Jeszcze pytanie czy to "kopciuszek" czy jakaś bardziej ambitna konstrukcja?
Jak tam jest z regulacją obrotów wentylatora bo z mojego kilkunastoletniego doświadczenia a walką z "zaawansowanymi" kotłami węglowymi to raczej "cinko" działała ta regulacja obrotów dmuchawy

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 28 stycznia 2026, 21:44
autor: .22
No działa cienko i lepiej nie będzie :-)

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 30 stycznia 2026, 22:48
autor: .22
Trzeba by dać sterowanie poprzez falownik i wtedy by było fajnie, ale moim zdaniem w tym przypadku to przerost formy nad treścią

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 02 lutego 2026, 15:50
autor: loopess
Falownik do silnika jednofazowego to już lekka egzotyka... przyznam że na tyle lat pracy w przemyśle jeszcze takowego nie widziałem, w takich mały zastosowaniach to częściej były napędy prądu stałego,choć i trafiły się napędy prądu stałego po 150kW

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 02 lutego 2026, 18:35
autor: mpkmpk
Pewnie wiesz, bo co masz nie wiedzieć, ale jako że nie wchodziłeś głęboko w szczegóły, to na wszelki wypadek:
Daj ekstra czujnik, na wszystko. Albo i dwa, żeby nie było buby jak się jeden zepsuje i będzie podawał bzdury.
Pamiętaj o watchdogu, żeby nie było buby, jak się coś z jakiegobądź powodu powiesi. A w wersji premium to może nawet zewnętrzny układ sprawdzający podstawowe parametry życiowe sterownika i niech se MCUski ślą heartbeaty między sobą.
No i jakiś ekstra failsafe odcinający co trzeba (paliwo? zasilanie grzałki?), jeśli sam element wykonawczy sterownika się sklei/zapiecze/zepsuje

Btw, "dimmer PWM" czyli... tranzystor? ;)

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 09 lutego 2026, 12:51
autor: .22
Jestem jestem
Jest i watchdog, ale najważniejszy jest mechaniczny termostat który odetnie turbinę jeśli temperatura na kotle przekroczy 95 stopni

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 09 lutego 2026, 12:57
autor: .22
loopess pisze: 28 stycznia 2026, 20:44 Jeszcze pytanie czy to "kopciuszek" czy jakaś bardziej ambitna konstrukcja?
Jak tam jest z regulacją obrotów wentylatora bo z mojego kilkunastoletniego doświadczenia a walką z "zaawansowanymi" kotłami węglowymi to raczej "cinko" działała ta regulacja obrotów dmuchawy
To jest kopciuch klasy 5.

Re: A robię sobie sterownik kotła na węgiel

: 29 marca 2026, 22:04
autor: .22
Sezon się kończy więc możliwe że w tygodniu założę nowy sterownik i zacznę testy. Póki trzeba codziennie hajcować nie chciałem ryzykować że coś pójdzie nie tak.